Wyciek mazutu z elektrowni w Kozienicach. Strażacy dzielnie bronili Wisły

2014-07-17 0:27

Aż dziewięć ton szkodliwego mazutu wyciekło rano z elektrowni w Kozienicach. Ponad stu strażaków przez cały dzień walczyło z usuwaniem skutków awarii.

Aż dziewięć ton szkodliwego mazutu wyciekło rano z elektrowni w Kozienicach. Ponad stu strażaków przez cały dzień walczyło z usuwaniem skutków awarii. Mazut to niezwykle ciężki i toksyczny olej opałowy powstający po destylacji ropy naftowej. Używa się go jako paliwa do kotłów. Do awarii w elektrowni doszło z powodu usterki zaworu właśnie w jednym z kotłów. Choć akcja ruszyła błyskawicznie, do Wisły jednak dostały się niewielkie ilości oleju. - Nasze zadanie polegało na rozstawieniu zapory płaszczowej. Unosi się ona na powierzchni wody, co uniemożliwia przedostanie się szkodliwej substancji do nurtu rzeki - tłumaczy Tomasz Ciosek ze stołecznej straży pożarnej. Plamy czarnego oleju z tafli wody strażacy usuwali za pomocą specjalistycznych pomp. Bezpośredni wyciek mazutu do Wisły byłby ogromnym zagrożeniem dla środowiska.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki