Uwielbiany mural Kory zniszczony przez wandala. "Nie będzie czyszczenia, tylko malowanie"

2026-03-31 15:15

Mural Kory, dzieło sztuki zdobiące ścianę zabytkowej kamienicy przy ul. Nowy Świat 18/20 w Warszawie, został zniszczony przez wandala. Nieznany sprawca oszpecił twarz legendarnej wokalistki czarnym sprejem. Incydent wywołał słuszne oburzenie, a renowacja będzie droga i zajmie sporo czasu. - Naprawa muralu raczej nie będzie polegała na czyszczeniu, tylko na zamalowaniu graffiti - mówi "SE" dyrektor Michał Krasucki.

Mural Kora

i

Autor: Adrian Grycuk/ CC BY-SA 3.0
Super Express Google News
  • Wyjątkowy mural Kory w Warszawie został zniszczony przez wandala.
  • Mąż artystki uważa, że to incydent pijackiego wybryku.
  • Naprawa będzie polegała na zamalowaniu graffiti, co może być trudne do wykonania bez pozostawienia śladów - mówi dyrektor biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.

Mural Kory zniszczony przez wandala

Jest wyjątkowy, kolorowy i od lat przyciąga fotografów oraz turystów. Mural Kory powstał w 2017 roku na ścianie kamienicy przy ul. Nowy Świat 18/20, wpisanej do rejestru zabytków. Został stworzony tak, by gałęzie pobliskiego drzewa okalały twarz artystki. Dzięki temu dzieło zmienia się w zależności od pory roku.

Jednak nie każdy potrafi docenić sztukę. Nie każdy też potrafi uszanować zabytek. I czasami takie osoby dają upust swoim pseudoartystycznym zdolnościom, "znaczą teren". Najwyraźniej Warszawa nie może mieć ładnych rzeczy.

"Raczej ktoś pijany"

Pod koniec marca 2026 roku nieustalony sprawca oszpecił czarnym sprejem twarz artystki. Jej mąż skomentował incydent:

"To przykre, oczywiście, ale myślę, że ten mural nie tyle komuś przeszkadzał, co raczej ktoś pijany się do niego przyczepił i to zrobił" - przekazał Plejadzie Kamil Sipowicz. Dodał, że wątpi w to, by miasto zrobiło z tym porządek.

- Usuniecie zniszczeń leży po stronie Fundacji Agora - potwierdza w rozmowie z "Super Expressem" Anna Bolko, rzeczniczka Śródmieścia.

Dlatego Sipowicz planuje zadzwonić do Bruno Althamera, autora dzieła, z prośbą o pomoc w naprawie. Fundacja Agora, która jest pomysłodawcą projektu i dzierżawi teren od miasta, zapowiedziała, że renowacja będzie kosztowna i zajmie co najmniej kilka tygodni.

Graffiti trzeba zamalować 

O szczegóły napraw spytaliśmy w biurze Stołecznego Konserwatora Zabytków. 

- Naprawa muralu raczej nie będzie polegała na czyszczeniu, tylko na zamalowaniu graffiti - mówi "SE" dyrektor Michał Krasucki. - Wydaje mi się, że tego nie da się oczyścić z farby, bo czyszczenie oznaczałoby też oczyszczenie muralu oryginalnego. Zamalowanie fragmentu w ten sposób, by nie odznaczał się od reszty, też będzie dla artysty wymagającym zadaniem - dodaje.

Wandal uniknie odpowiedzialności?

W sieci pojawiły się informacje, że okolice muralu nie są objęte monitoringiem. - Na okolicznych budynkach są zamontowane kamery - zaprzecza Krasucki, którego biuro mieści się tuż obok muralu. Pomimo to, sprawca i tak może uniknąć odpowiedzialności. Konserwator podkreśla, że zazwyczaj sprawcy wandalizmu zasłaniają twarze. O to, czy nagrania zostały zabezpieczone, spytaliśmy policję w Śródmieściu. Czekamy na odpowiedź.

Tu umierała Kora. Jej mąż po raz pierwszy pokazał wnętrza domu na Roztoczu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki