Zabrali figurkę Matki Boskiej, zostawili ją w zaspie
Pod koniec stycznia do funkcjonariuszy z Targówka zgłosiła się kobieta, która poinformowała ich o kradzieży figurki Matki Boskiej, stojącej dotąd w kapliczce przed blokiem przy ul. Syrokomli. W rozmowie z mundurowymi wyceniła jej wartość na 1,5 tys. zł. Sprawą szybko zajęli się policjanci Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego i Wydziału Kryminalnego.
- Ustalili, że do kradzieży doszło w nocy z 23 na 24 stycznia br., a bezpośredni związek z nią ma dwóch mężczyzn. Kilka dni potem zatrzymali ich. Jak się okazało, obaj byli mieszkańcami Targówka. Jeden z nich wyjaśnił, że figurkę porzucili w zaspie śnieżnej, w okolicy ul. Marywilskiej i Proletariatczyków. Mimo podjętych w tym rejonie poszukiwań, kryminalni nie odnaleźli figurki - poinformowała nadkom. Paulina Onyszko.
Jak dodała, zatrzymani mężczyźni trafili na komisariat. Po przesłuchaniu przedstawiono im zarzuty za kradzież - za ten czyn grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o pomoc i informacje
Na tym sprawa jednak się nie kończy, gdyż cennej dla okolicznych mieszkańców figurki nadal nie udało się odnaleźć.
Jako że poszukiwania nadal trwają, nadkom. Onyszko zaapelowała o kontakt do osób, które dysponują pomocnymi informacjami. Z funkcjonariuszami z Targówka można porozmawiać pod numerami telefonu: 47 723 81 71 lub 47 72 386 69.
15-latka udawała policjantkę. Cztery osoby zatrzymane w sprawie - zobacz zdjęcia: