Zrozpaczona mama z 3-latką zapukała do ich drzwi. „Przez tydzień tułała się po Warszawie”

2026-02-25 13:05

Roztrzęsiona 36-latka i jej zapłakana córeczka w sobotni wieczór (21 lutego) szukały ratunku, gdzie tylko się dało. Około godziny 18:30 zapukały do drzwi budynku straży miejskiej przy ulicy Jana Młota 3. Były zmarznięte, wystraszone i bez dachu nad głową. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy, mama i dziecko jeszcze tego samego dnia trafiły do bezpiecznego miejsca.

Zrozpaczona mama z 3-latką zapukała do ich drzwi. „Przez tydzień tułała się po Warszawie”

i

Autor: Kichigin/ Shutterstock

Dramatyczne zgłoszenie do straży miejskiej

Do dramatycznej sceny doszło w sobotę (21 lutego). Do siedziby straży miejskiej zgłosiła się wyraźnie zdenerwowana kobieta z małym dzieckiem. Jak im przekazała, jest osobą w kryzysie bezdomności i nie ma dokąd się udać. Jeden z funkcjonariuszy natychmiast zaprosił obie do środka. Strażniczka przygotowała dla matki gorącą kawę, a sama zajęła się jej 3-letnią córeczką. Dziewczynka była zmarznięta, zapłakana i wyraźnie roztrzęsiona.

Strażnicy pomogli samotnej matce i dziecku

Za zgodą mamy poczęstowaliśmy dziecko słodyczami i zaczęliśmy je zabawiać. Zrobiliśmy nawet karuzelę z obrotowego fotela − relacjonuje strażniczka. Funkcjonariusze robili wszystko, by choć na chwilę odwrócić uwagę malucha od stresujących wydarzeń i dać matce czas na uspokojenie się oraz zebranie myśli.

Chwilę później padły słowa, które poruszyły nawet doświadczonych strażników. − Gdy kobieta powiedziała mi, że zanim trafiła do nas, przez tydzień tułała się po Warszawie, łzy same cisnęły się do oczu dodaje funkcjonariuszka.

Funkcjonariusze pomogli znaleźć im bezpieczne schronienie

Dyżurny oddziału niezwłocznie skontaktował się z koordynatorem ds. osób w kryzysie bezdomności. Sprawa 36-latki została przekazana do Warszawskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Szybko nadeszło potwierdzenie − dla kobiety i jej córki są już zapewnione miejsca.

Jeszcze tego samego wieczoru obie zostały przewiezione do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, gdzie otrzymały niezbędną pomoc i bezpieczne schronienie. Dzięki sprawnej koordynacji miejskich jednostek dramat roztrzęsionej mamy i jej córeczki nie zakończył się na ulicy.

Nieprzytomna kobieta leżała na chodniku. Policyjne rodzeństwo ruszyło z pomocą
Sonda
Czy straż miejska jest potrzebna?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki