Agata Steczkowska odsłania rodzinne kulisy. Tak mówi o małżeństwie rodziców

Agata Steczkowska wróciła wspomnieniami do domu rodzinnego i bez ogródek opowiedziała o relacji swoich rodziców. Najstarsza z rodzeństwa przyznała, że sposób, w jaki funkcjonowało małżeństwo Danuty i Stanisława Steczkowskich, nie jest dla niej wzorem. Jej słowa o mamie mogą zaskakiwać.

Najstarsza Steczkowska nie miała litości dla własnej matki. Tak ją określiła!

Rodzina Steczkowskich od lat budzi ogromne zainteresowanie. Muzyczny talent kolejnych pokoleń sprawił, że nazwisko to na stałe zapisało się w polskim show-biznesie. Tym razem jednak nie o karierze, scenie czy muzyce mówiła Agata Steczkowska, ale o swoim dzieciństwie i relacji, którą obserwowała w rodzinnym domu. Jej wypowiedź może zaskoczyć niejedną osobę!

Zobacz też: Siostra Justyny Steczkowskiej wyznała całą prawdę. Takich słów nikt się nie spodziewał

Agata Steczkowska odsłania rodzinne kulisy. Tak mówi o małżeństwie rodziców

Najstarsza siostra Justyny Steczkowskiej w rozmowie z Kozaczkiem zdecydowała się na bardzo osobiste wspomnienia. Opowiadając o małżeństwie swoich rodziców, jasno zaznaczyła, że sama nie chciałaby powtórzyć takiego modelu związku. Agata Steczkowska nie owijała w bawełnę, gdy została zapytana o relację Danuty i Stanisława Steczkowskich. Z jej słów wynika, że sposób, w jaki funkcjonowali jej rodzice, mocno wpłynął na jej własne spojrzenie na związki.

Ja nigdy nie chciałabym być żoną mojego ojca, absolutnie! Z różnych względów, nie tylko dlatego, że nienaturalne jest być żoną ojca oczywiście i nie dlatego, że mi się podobał czy nie podobał. Nie w tych jakby wymiarach o tym mówię - mówiła Steczkowska w wywiadzie dla Kozaczka.

Najstarsza z rodzeństwa przyznała, że nie wyobraża sobie siebie w roli żony podporządkowanej mężowi. Podkreśliła przy tym, że jej wypowiedź nie ma nic wspólnego z ocenianiem ojca jako mężczyzny, lecz dotyczy przede wszystkim modelu małżeństwa, który obserwowała jako dziecko. Jej zdaniem mama, choć miała silny charakter i potrafiła głośno wyrażać swoje zdanie, w praktyce bardzo mocno podporządkowała swoje życie mężowi.

Zobacz też: Agata Steczkowska zostanie ambasadorką marki samochodowej?

To właśnie określenie, którego użyła Agata, może wywołać największe emocje. W jej ocenie Danuta Steczkowska, mimo swojej wyrazistej osobowości, przez lata pełniła wobec męża przede wszystkim rolę osoby usługującej i podporządkowanej jego potrzebom.

Moja mama była służebnicą pańską, że tak powiem. Ona służyła mojemu tacie. To, że miała krewki charakter, stawiała na swoim czy kłóciła się i była głośna i mówiła, że zrobi tak jak chce, to tak czy siak była służebnicą mojego ojca, a ja nie chcę być służebnicą mojego męża - mówiła we wspomnianym wcześniej wywiadzie.

Agata zwróciła uwagę na kontrast między charakterem mamy a jej miejscem w małżeństwie. Z jednej strony była kobietą energiczną, stanowczą i potrafiącą postawić na swoim. Z drugiej - według córki - jej życie w dużej mierze koncentrowało się wokół męża. Najstarsza córka Steczkowskich jasno zaznaczyła, że sama nie chce powielać tego schematu. Dla niej związek powinien wyglądać zupełnie inaczej – bez sytuacji, w której jedna osoba staje się podporządkowana drugiej.

Zobacz też: Justyna Steczkowska jest córką księdza? Siostra zdradziła skandaliczną prawdę o ich ojcu

Zobacz naszą galerię: Agata Steczkowska odsłania rodzinne kulisy. Tak mówi o małżeństwie rodziców

Sonda
Jaka jest twoja ulubiona piosenka Justyny Steczkowskiej?
Justyna Steczkowska o relacji z najstarszym synem. Nigdy tego nie mówiła

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki