Sprawa sekstaśmy z udziałem Emila H. budzi coraz większe emocje. Prokuratura oskarżyła Dodę o szantażowanie obscenicznym zdjęciem byłego narzeczonego. Ona natomiast twierdzi, że nie ma pojęcia, jak i kiedy powstało nagranie, które pokazano jej w prokuraturze.
Biznesmen ogłasza jednak, że nagranie to zapis gwałtu na nim, do którego ktoś dopuścił się na wakacjach na Seszelach, na których był z Dodą na początku ich związku cztery lata temu. Emil nie jest jednak w stanie określić, kto mu to zrobił, ponieważ miał zostać odurzony.
– Według naszej wiedzy na wakacjach, na których pani Dorota i Emil H. byli razem, do żadnego takiego zdarzenia nie doszło. Co wskazuje, że zdjęcie powstało w innym miejscu i innych okolicznościach – mówi nam adwokat Dody, Adam Gomuła.
Znajomi piosenkarki dokładnie pamiętają ten wyjazd, bo Doda razem z Emilem wrócili stamtąd szczęśliwi i zakochani. Chętnie opowiadali o wypoczynku na egzotycznej wyspie.
– To był bardzo romantyczny wyjazd. Wynajęli willę nad samym morzem. W dzień pływali łódką, opalali się, wieczorami jedli kolację na plaży. Aż im zazdrościliśmy tej sielanki – mówi nam przyjaciel Dody. – Tylko raz wyszli na dyskotekę – dodaje nasz rozmówca.
Niedługo po powrocie z wakacji Emil oświadczył się Dodzie, a ona z radością przyjęła pierścionek. Szykowała się do ślubu, wybierała suknię ślubną. Roczny związek skończył się kilkoma sprawami w sądzie, które założył piosenkarce były ukochany.