Górniak skazana! Zobacz, za co [ZDJĘCIA]

2016-05-20 4:00

Nawet po 800 zł grzywny będzie musiała zapłacić Edyta Górniak (44 l.) za każdorazowe utrudnianie kontaktu jej syna Allanka (12 l.) z jego dziadkami. Być może gwiazda chciała w ten sposób chronić dziecko przed traumą związaną z wypadkiem, który spowodował jej były mąż. Sąd uznał jednak, że byli teściowie mają prawo do widzeń z wnukiem. Edyta Górniak jest oburzona. Menedżer występujący w imieniu gwiazdy powiedział, że dziadkowie robią to dla pieniędzy.

Edyta Górniak (44 l.) już od momentu, gdy jej były mąż trafił do aresztu, starała się uchronić Allanka przed tragedią, która dotknęła także i jej rodzinę. Po tym jak Dariusz K. (40 l.) pod wpływem narkotyków zabił przechodzącą po pasach kobietę, Górniak chciała odciąć Allanka od widoku siedzącego za kratami muzyka. Stopniowo zmniejszała też liczbę spotkań z byłymi teściami. Postanowiła nawet, że wyprowadzi się z synem do Krakowa. Wiesława i Tadeusz Krupowie byli zdruzgotani tym, że nie mogą się spotkać z ukochanym wnukiem. Nie mogli się z nim widywać, nawet dodzwonić. Zdesperowani postanowili oddać sprawę do sądu. Ten nakazał zbadanie Edyty, Allanka i państwa Krupów pod kątem więzi emocjonalnych rodziny. Potem zapadł wyrok. Sąd zobowiązał gwiazdę do organizowania spotkań dziadków z wnukiem dwa razy w miesiącu i do umożliwienia im rozmowy telefonicznej z wnukiem raz w tygodniu.

Okazuje się jednak, że mimo wyroku, państwo Krupowie dalej mieli problemy z kontaktem z wnukiem, dlatego mecenas Michał Urbanowicz w imieniu swoich mocodawców wnioskował o ukaranie diwy za niedotrzymywanie postanowień sądu. Teraz za każde naruszenie, zgodnie z art. 598 Kodeksu postępowania cywilnego, gwiazda musi płacić grzywnę.

Z naszych informacji wynika, iż dziadkowie wnosili o zamianę kary pieniężnej na roboty publiczne. Sąd jednak zdecydował, że Edyta będzie płacić.

- Przykro mi, ale nie mogę komentować żadnej decyzji sądu w tej sprawie - ucina rozmowę Dorota, siostra Darka.

- Sytuacja jest prosta. To kolejna próba wykorzystania pani Edyty Górniak oraz w tej sytuacji wnuczka do zarobienia pieniędzy. Sprawa nie jest zamknięta, a zajmuje się nią nasza kancelaria prawna. Dziadkowie Allana próbują znaleźć sobie dodatkowe źródło utrzymania - skomentował sprawę menedżer Marcin Wieczorek, mówiąc w imieniu Edyty Górniak.

Czytaj też: Angelina Jolie wzruszona pytaniem 12-letniej Polki

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE