Łatwogang musi zobić sobie przerwę. "Nie byłem gotowy na takie rzeczy". Wydał oświadczenie!

2026-05-30 10:18

Łatwogang wydał oświadczenie, które mogło zaskoczyć jego fanów! Youtuber, który rozpalił serca Polaków, zbierając pieniądze dla dzieci walczących z rakiem, wyznał, że musi zrobić sobie przerwę. Wspaniały wynik jego akcji charytatywnych i rozgłos, który z dnia na dzień zyskał, okazały się trudne do udźwignięcia. Ale przerwa nie oznacza końca działań 23-latka.

Łatwogang robi sobie przerwę

Łatwogang to polski influencer i streamer, który początkowo zdobył popularność na TikToku dzięki absurdalnym wyzwaniom i humorystycznym filmikom. Ale cała Polska usłyszała o nim dzięki dziewięciodniowemu charytatywnemu streamowi na rzecz fundacji Cancer Fighters. Podczas transmisji udało się zebrać ponad 250 mln zł na leczenie dzieci chorych na raka. W akcję zaangażowali się celebryci, sportowcy i influencerzy, a sam Łatwogang zyskał ogromną popularność. Zaraz po tej spektakularnej akcji rozpoczął kolejną, ale szybko stało się jasne, że tempo okazało się zbyt szybkie.

Witam wszystkich! Jest to bardziej nietypowy materiał. Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są to przerastające rzeczy moją osobę. I potrzebuję troszeczkę odpocząć, (...) od razu mówię, że na pewno wrócę od razu, jak będę gotowy i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać. (...) To nie jest pożegnanie na zawsze, jest to bardziej lekka przerwa od internetu - mówił Piotr w wideo, które można znaleźć na jego instagramowym profilu (nagranie znajdziecie niżej).

Zobacz także: Łatwogang przejechał rowerem całą Polskę: "Pokazujemy, że Polacy są najlepszymi ludźmi na całym świecie"

Skomentował aferę z dofinansowaniem leczenia

Niedawno Łatwogang apelował do rządu i prezydenta o dofinansowane leku na DMD - dystrofię mięśniową Duchenne'a. Teraz odniósł się do afery, jaka się w związku z tym rozpętała.

(...) Chciałbym się odnieść do lekkiej afery, która zrobiła się odnośnie leku na DMD. Chciałbym powiedzieć, jak ja to wszystko widziałem. (...) Trzy dni temu zwróciłem się do rządu o pomoc dla dzieciaków chorujących na DMD i o podanie dla nich leków. I wywołało to w jakimś stopniu burzę, w jakimś stopniu zaczęli ludzie się dzielić o to, czy warto podawać lek, czy nie. I w życiu tego nie chciałem, nie chcę tego. Dalej nie jestem osobą polityczną - podkreślił youtuber.

I dodał:

Po prostu może w jakimś stopniu nie pomyślałem, że zwrócenie się do rządu i do prezydenta może stać się polityczne. Jestem po prostu idiotą. (...) Główna przyczyna, dlaczego zaapelowałem do rządu, to było to, że po pierwsze, tak jak mówiłem wtedy, uważałem, że nie damy rady już zebrać pieniędzy na te dzieci, a nie chciałem tych dzieci zostawiać samych. Chciałem im wszystkim pomóc. Główna przyczyna, dlaczego uważałem, że może warto spróbować, to dlatego, że lek jest refundowany w Japonii, i w USA jest częściowo jakby przyjęty. Nie w 100 proc., ale w jakimś stopniu jest on dopuszczony. Z mojej perspektywy po prostu było coś takiego, że miałem poczucie, że jest albo podanie leku, albo po prostu śmierć tych dzieci.

Oświadczenie Łatwoganga zebrało mnóstwo pozytywnych komentarzy. Posypały się słowa o bohaterstwie, szacunku. Bedoes napisał, że jego kolega nie musi się z niczego tłumaczyć.

Jesteś Królem i dziękujemy za wszystko. Czekamy na powrót - podsumował.

Zobacz także: Zbiórka Łatwoganga wywołała spór. Rząd Tuska nie da pieniędzy na terapię

Zobacz więcej zdjęć. Gwiazdy na imprezie Krzysztofa Gojdzia. Nie zawiodły mimo afery rozwodowej w tle. Figura, Gardias, Opczowska i inni

SŁOMKA O PODPINANIU SIĘ PD AKCJĘ ŁATWOGANG PRZEZ POLITYKÓW

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki