Viki Gabor szczerze o ucieczce z Polski. Tam znajduje upragniony spokój

2026-05-30 8:04

Viki Gabor ma za sobą dość burzliwy czas. Nastoletnia gwiazda, która przyszła na świat w Niemczech, dorastała w Wielkiej Brytanii, a osiadła w Polsce, postanowiła zmienić swój tryb życia. Jak ujawniła w niedawnym wywiadzie dla serwisu Eska.pl, obecnie dzieli swój czas między dwa państwa. Taki układ daje jej niezbędną równowagę, ponieważ wyjazd pozwala jej uwolnić się od ciągłego oceniania. Nie zamierza jednak całkowicie porzucić ojczyzny.

Viki Gabor nie schodzi z nagłówków. Ślub z Giovannim Trojankiem wywołał lawinę komentarzy

O Viki Gabor stale jest głośno w przestrzeni publicznej. Pod koniec minionego roku media obiegła niespodziewana informacja o jej ślubie zawartym w tradycji romskiej, a wybrankiem wokalistki okazał się Giovanni Trojanek. Całą sprawę nagłośnił Bogdan Trojanek, dziadek ukochanego, który na żywo transmitował uroczystość w mediach społecznościowych. Sama zainteresowana konsekwentnie unikała dłuższego komentowania tego wydarzenia z życia prywatnego. W krótkiej wypowiedzi dla portalu Eska.pl 18-latka skwitowała jedynie, że polskie społeczeństwo nie ma pojęcia o romskich obyczajach i życzyła wszystkim powodzenia.

Viki Gabor szczerze o hejcie

Później uwaga mediów skupiła się na zatrzymaniu ojca gwiazdy, a także na jej udziale w pracach polskiego jury podczas konkursu Eurowizji. Warto zaznaczyć, że Gabor jako jedyna z gremium zdecydowała się przyznać reprezentacji Izraela ostatnią pozycję. Zapytana przez dziennikarzy o to, czy czuje się niesprawiedliwie traktowana przez opinię publiczną, która często przypisuje jej działania, jakich nie podjęła, odpowiedziała z żalem, że cokolwiek by nie zrobiła, i tak spotyka się z negatywnym odbiorem.

Szczerze? Mam wrażenie, że czego nie zrobię, wszystko jest źle. Wszystko. Zaśpiewam - jest źle, nie zaśpiewam - też źle. Powiem coś - jest źle, będę mówić cały czas po polsku - jest źle. Jest to dla mnie smutne, bo nie jestem po to, żeby kreować jakieś dramy w internecie. Jestem po to, żeby śpiewać, robię muzykę - wyjaśniła w rozmowie z ESKA.pl.

Wielka Brytania daje ukojenie. Viki Gabor o wyprowadzce

Gdy w wywiadzie padło pytanie, czy to z powodu ciągłej presji młoda wokalistka podjęła decyzję o regularnym kursowaniu między Polską a Wielką Brytanią, Gabor przyznała, że wyjazdy pozwalają jej odpocząć. Na Wyspach, gdzie spędziła dzieciństwo, czuje się znacznie swobodniej, gdyż tam ucieka od ciekawskich spojrzeń. Traktuje ten kraj jako swój drugi dom, co daje jej wytchnienie i spokój, którego często brakuje jej nad Wisłą.

Szczerze, mam wrażenie, że tam jest lepszy vibe o tyle, że nikt na ciebie nie patrzy, (...) mam większy luz, dlatego czuję się tam lepiej. Też jako dzieciak tam dorastałam, więc Wielka Brytania to jest dla mnie taki powrót do domu, ale nie ukrywam, że bardzo lubię przebywać też w Polsce i mam taki schemat, że jestem trochę tu, trochę tu - powiedziała w wywiadzie dla ESKA.pl.

Mimo to, nastolatka definitywnie wyklucza opcję całkowitej emigracji. Nie wyobraża sobie funkcjonowania wyłącznie w jednym miejscu. Jak przyznała po rozmowie ze swoim współpracownikiem, takie zamknięcie w Londynie czy w Polsce doprowadziłoby ją do szaleństwa. Kraków stał się dla niej ważnym punktem na mapie, do którego bardzo się przywiązała przez ostatnie lata, dlatego całkowite porzucenie tego miasta byłoby dla niej niezwykle trudne.

Dzisiaj, jak rozmawiałam ze swoim menadżerem, to powiedziałam mu, że zwariowałabym, jakbym siedziała tylko w Londynie, albo tylko w Polsce, więc muszę być trochę tutaj i trochę tutaj, bo jednak przez te parę lat w Polsce przyzwyczaiłam się do swojego Krakowa i tak opuścić go całkowicie, jest to po prostu ciężkie - podkreśliła.

Viki Gabor o Eurowizji: Nie głosowałam na Izrael

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki