Bliscy Jana Frycza w nekrologu zamieścili prośbę skierowaną do żałobników. Rodzina wielkiego aktora poprosiła, aby nie przynosić kwiatów tylko wesprzeć zbiórkę na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.
Rodzina Jana Frycza miała jedną prośbę
Zamiast kwiatów prosimy o datki na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie
- zaapelowali.
Był to szczególny gest rodziny Jana Frycza. Skolimów od lat jest miejscem, w którym mogą znaleźć spokojną przystań artyści związani z teatrem, filmem i estradą. To właśnie tam wielu zasłużonych twórców spędza jesień życia.
Czytaj także: Jan Frycz miał świeckie pożegnanie. Nagle na pochówku pojawił się ksiądz! Ale na grobie nie ma krzyża
Zbiórka na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie
Zebrana kwota zostanie przekazana do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie na zasadzie darowizny.
Pogrzeb Jana Frycza odbył się zgodnie z wcześniej ogłoszonym harmonogramem. O godz. 11 rozpoczęła się ceremonia w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych. Następnie, o godz. 13, kondukt żałobny wyruszył spod Bramy św. Honoraty na Starych Powązkach. Miejsce spoczynku aktora znajduje się w Alei Zasłużonych.
Symboliczny gest stał się wsparciem
Rodzina zadbała o to, by ostatnie pożegnanie Jana Frycza nie było jedynie chwilą smutku. Prośba o wpłaty na Skolimów pozwoliła zamienić kwiaty i wiązanki na konkretną pomoc dla miejsca szczególnie bliskiego środowisku artystycznemu. To symboliczny sposób, by pamięć o aktorze przełożyć na wsparcie dla kolejnych pokoleń ludzi sceny.
Zobacz także: Tak pożegnały Jana Frycza córka i wnuczka. Trudno się nie rozpłakać