Spis treści
Kanye West zaplanował dwa koncerty w Rosji
Jesienne występy amerykańskiego rapera zaplanowano na październik w Sankt Petersburgu. Dystrybucja biletów ruszyła w poniedziałek i momentalnie zakończyła się niespodziewanym sukcesem. Zaledwie kilka godzin wystarczyło, aby wyprzedać wszystkie miejsca na ogromnej Gazprom Arenie mieszczącej siedemdziesiąt tysięcy widzów. Muzyk zostaje tym samym największym artystą z Zachodu odwiedzającym ten kraj po wybuchu wojny w Ukrainie. Miejscowi słuchacze nie kryją radości z takiego obrotu spraw. Natomiast dotychczasowi wielbiciele twórcy patrzą z rosnącym niepokojem na kroki muzyka uznawanego niedawno za najważniejszą postać całej światowej popkultury.
ZOBACZ TAKŻE: Kanye West w Rosji. Bilety na występy w Sankt Petersburgu sprzedały się błyskawicznie
Europejskie kraje nie chcą u siebie Kanye Westa
Muzyk od długiego czasu odczuwa skutki własnych skandalicznych deklaracji o charakterze antysemickim i pronazistowskim. Na początku roku artysta wydał oficjalne oświadczenie z przeprosinami. Swoje zachowanie tłumaczył wówczas urazem mózgu oraz zdiagnozowaną chorobą dwubiegunową. Te słowa skruchy nie uratowały jednak jego letniej trasy po Starym Kontynencie. Wiele zaplanowanych show anulowano z powodu gwałtownych protestów zbulwersowanego społeczeństwa. Władze Wielkiej Brytanii zakazały kontrowersyjnemu twórcy przekroczenia granicy. Skutkowało to całkowitym odwołaniem festiwalu Wireless z jego udziałem. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało w komunikacie, że wizyta gwiazdora „nie sprzyjałaby dobru publicznemu”. Podobny los spotkał wydarzenia organizowane we Włoszech, we Francji, w Czechach oraz w Polsce. Muzykowi udało się ostatecznie zaprezentować przed publicznością jedynie w Turcji, w Hiszpanii, w Holandii, w Portugalii i w Albanii.
Niewielu amerykańskich artystów jeździ do Rosji
Przed wybuchem konfliktu zbrojnego w Ukrainie wizyty światowych muzyków były tam na porządku dziennym. Sytuacja uległa drastycznej zmianie po wycofaniu się największych wytwórni fonograficznych z rosyjskiego rynku. Od tamtej pory jedynie nieliczni celebryci zgadzają się na granie dla tamtejszej publiczności. Wśród nich znaleźli się głównie twórcy o nieco mniejszej popularności. Na scenach pojawiali się chociażby Akon, DaBaby, Lil Pump oraz Tyga. W ubiegłym roku w Moskwie i Sankt Petersburgu zagrał również Jason Derulo. Wokalista złożył przy okazji obietnicę ponownego przyjazdu do tego państwa w ramach globalnego tournée zaplanowanego na dwa tysiące dwudziesty szósty rok.