Katarzyna Cichopek-Hakiel w "Nowa Ja!" - Spełniam marzenia

2017-05-12 4:00

Gospodyni "Nowa Ja!" w NOWEJ TV - Katarzyna Cichopek-Hakiel (35 l.) - towarzyszy bohaterkom na każdym etapie ich metamorfozy. Poznaje rozterki i codzienne problemy tych kobiet, jak również kompleksy, które odebrały im poczucie własnej wartości. Złe doświadczenia czy przykre słowa usłyszane od innych wywarły duży wpływ na ich postrzeganie siebie. Kasia wraz ze sztabem specjalistów pomaga im odzyskać wiarę w swoje możliwości, nabrać pewności siebie i odnaleźć w sobie piękną kobietę.

- Widzowie oglądają panią w II sezonie programu "Nowa Ja!". Czego można się spodziewać w nowej serii?

- Drugi sezon "Nowa Ja!" to wzruszające historie wyjątkowych kobiet walczących o swoje szczęście. Środek ciężkości projektu przesuwamy na metamorfozy, te wewnętrzne i zewnętrzne. Zapraszamy do studia gości - najbliższych naszych bohaterek. Będzie zatem wiele wspaniałych emocji. Poza metamorfozami uczestniczek także i sam program przeszedł zmianę. W drugim sezonie zapraszamy widzów do nowego, pięknego studia z nową scenografią. Przedstawiamy nowych ekspertów i prezentujemy program w nieco innej odsłonie.

- Jakie historie zapadły pani najbardziej w pamięć?

- Wszystkie były fascynujące i wspaniałe, a zarazem różne. Trudno wybrać jedną najciekawszą. Oprócz wzruszających historii w pamięć zapadła mi energia bohaterek, ich otwartość i chęć pracy nad sobą. Do takich osób na pewno zaliczę Agnieszkę, która mimo choroby - raka piersi, miała niesamowitą aurę. Była otwarta, mądra, z poczuciem humoru. Po prostu piękna.

- Czy pani zdaniem Polki dbają o siebie?

- Trudno tak generalizować. Polki z natury są piękne (uśmiech). Niestety, aby pogodzić wszystkie role, z jakimi współczesna kobieta musi się mierzyć, trzeba z czegoś zrezygnować. Najczęstszy wybór to niestety my same. W programie uczymy bohaterki asertywności, zarządzania swoim czasem i obowiązkami, a także komunikacji, która - w mojej ocenie - jest najważniejsza. Nikt nie domyśli się, że jesteśmy nieszczęśliwe. Bo nikt nie czyta w naszych myślach. O emocjach trzeba umieć rozmawiać, choć domyślam się, że bardzo często nie jest to proste.

- Szczęśliwa i spełniona kobieta to także szczęśliwa mama. To zdanie idealnie panią opisuje - jest pani aktywną kobietą. Godzi pani pracę z życiem rodzinnym. Jak pani to robi?

- Rzeczywiście jestem szczęśliwa. Najbardziej cieszy mnie rodzina, choć nie ukrywam, że praca jest dla mnie również ważna. Spełniam się na obu tych polach dzięki wsparciu najbliższych i świetnej organizacji.

- O czym marzy Kasia Cichopek-Hakiel, która wydaje się mieć wszystko - kochającego męża, fantastyczne dzieci, pracę?

- "Gdy Bóg chce kogoś ukarać, spełnia wszystkie jego marzenia, bo życie bez marzeń traci sens...". To cytat z jednego ze spektakli, w którym grałam. Ja mam wiele marzeń, pracuję, żeby je realizować. Uwielbiam wyzwania. Jeśli ich nie dostaję, to sama je sobie organizuję (uśmiech).

ZOBACZ: Nowa Ja. Katarzyna Cichopek w NOWA TV

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki