- Widzowie oglądają panią w II sezonie programu "Nowa Ja!". Czego można się spodziewać w nowej serii?
- Drugi sezon "Nowa Ja!" to wzruszające historie wyjątkowych kobiet walczących o swoje szczęście. Środek ciężkości projektu przesuwamy na metamorfozy, te wewnętrzne i zewnętrzne. Zapraszamy do studia gości - najbliższych naszych bohaterek. Będzie zatem wiele wspaniałych emocji. Poza metamorfozami uczestniczek także i sam program przeszedł zmianę. W drugim sezonie zapraszamy widzów do nowego, pięknego studia z nową scenografią. Przedstawiamy nowych ekspertów i prezentujemy program w nieco innej odsłonie.
- Jakie historie zapadły pani najbardziej w pamięć?
- Wszystkie były fascynujące i wspaniałe, a zarazem różne. Trudno wybrać jedną najciekawszą. Oprócz wzruszających historii w pamięć zapadła mi energia bohaterek, ich otwartość i chęć pracy nad sobą. Do takich osób na pewno zaliczę Agnieszkę, która mimo choroby - raka piersi, miała niesamowitą aurę. Była otwarta, mądra, z poczuciem humoru. Po prostu piękna.
- Czy pani zdaniem Polki dbają o siebie?
- Trudno tak generalizować. Polki z natury są piękne (uśmiech). Niestety, aby pogodzić wszystkie role, z jakimi współczesna kobieta musi się mierzyć, trzeba z czegoś zrezygnować. Najczęstszy wybór to niestety my same. W programie uczymy bohaterki asertywności, zarządzania swoim czasem i obowiązkami, a także komunikacji, która - w mojej ocenie - jest najważniejsza. Nikt nie domyśli się, że jesteśmy nieszczęśliwe. Bo nikt nie czyta w naszych myślach. O emocjach trzeba umieć rozmawiać, choć domyślam się, że bardzo często nie jest to proste.
- Szczęśliwa i spełniona kobieta to także szczęśliwa mama. To zdanie idealnie panią opisuje - jest pani aktywną kobietą. Godzi pani pracę z życiem rodzinnym. Jak pani to robi?
- Rzeczywiście jestem szczęśliwa. Najbardziej cieszy mnie rodzina, choć nie ukrywam, że praca jest dla mnie również ważna. Spełniam się na obu tych polach dzięki wsparciu najbliższych i świetnej organizacji.
- O czym marzy Kasia Cichopek-Hakiel, która wydaje się mieć wszystko - kochającego męża, fantastyczne dzieci, pracę?
- "Gdy Bóg chce kogoś ukarać, spełnia wszystkie jego marzenia, bo życie bez marzeń traci sens...". To cytat z jednego ze spektakli, w którym grałam. Ja mam wiele marzeń, pracuję, żeby je realizować. Uwielbiam wyzwania. Jeśli ich nie dostaję, to sama je sobie organizuję (uśmiech).