Rafał Brzozowski o bolesnej stracie przed Wielkanocą. "Bez niej to już nie to samo"

2026-04-03 6:00

Dla Rafała Brzozowskiego tegoroczna Wielkanoc nie będzie taka jak dawniej. W rozmowie z "Super Expressem" piosenkarz przyznał, że świąteczne plany stoją pod znakiem zapytania. Wszystko przez bolesną stratę w rodzinie. Gwiazdor wyznał, że przez lata święta spędzał w jednym miejscu - u ukochanej babci. Po jej odejściu trudno będzie wrócić do tej samej tradycji.

Wielkanoc dla wielu osób jest czasem rodzinnych spotkań i powrotów do tradycji. W przypadku Rafała Brzozowskiego od lat wyglądało to bardzo podobnie. Artysta wspomina, że niemal każde święta spędzał w gronie najbliższych w Zamościu, gdzie mieszkała jego babcia. 

Zobacz też: Szokujące słowa Rafała Brzozowskiego o Eurowizji. "Jechać tam, żeby łomot znowu zebrać"

Smutne święta u Rafała Brzozowskiego. To, co wyjawił przed naszą kamerą chwyta za serce

Niestety, w ubiegłym roku seniorka rodu zmarła w wieku 96 lat. Dla całej rodziny był to ogromny cios, dlatego tegoroczne święta będą zupełnie inne niż wszystkie poprzednie. Teraz jednak powrót w to miejsce może być dla rodziny zbyt trudny. Brzozowski nie ukrywa, że po odejściu bliskiej osoby wiele się zmienia. Artysta przyznaje, że jego rodzina wciąż zastanawia się, jak w tym roku będą wyglądały świąteczne dni. Jedno jest pewne, to będzie moment refleksji i wyciszenia. Mimo smutku Brzozowski stara się patrzeć na wszystko z wdzięcznością. Podkreśla, że jego babcia przeżyła piękne, długie życie. 

Nie wiem jeszcze. Święta są takim czasem rodzinnym. Zawsze jeździliśmy do naszej babci, do Zamościa. Zmarła w ubiegłym roku, więc tak naprawdę tradycja się trochę nam skończyła, bo będzie smutno pojechać tam i spędzać święta bez niej, gdzie zawsze była. Powiem szczerze, że nie tradycyjnie, bo to jest też taki moment, kiedy trzeba się trochę wyciszyć, ale szczerze nie wiem, jak to zrobimy. Będzie to taki przykry moment, ale trzeba przez to przejść. Na tym polega życie... Babcia 96 lat dożyła, więc myślę, że byłaby szczęśliwa, że my się cieszymy i żyjemy dalej - mówi nam Rafał.

W rozmowie z "Super Expressem" piosenkarz opowiedział także o roli wiary w swoim życiu. Jak przyznaje, został wychowany w tradycyjnym modelu rodziny, w którym religia odgrywała ważną rolę. Wśród ważnych dla siebie obrzędów wymienia liturgię wielkopiątkową, święcenie pokarmów czy wielkanocną mszę z rodziną.

Zobacz też: Nękani, śledzeni, zastraszani. Te gwiazdy przeżyły koszmar stalkingu

Artysta przyznaje też, że choć czasami zdarza mu się wstać na poranną rezurekcję, to jednak najbardziej ceni sobie wspólne śniadanie wielkanocne i czas spędzony z najbliższymi. Nie ukrywa również, że w jego rodzinie święta to nie tylko powaga i refleksja. Po uroczystościach przychodzi czas na śmiech i zabawę - szczególnie w lany poniedziałek.

Jestem wychowany w takim tradycyjnym modelu rodzinnym i uważam, że to jest bardzo fajne i chciałbym to też w swoim życiu kultywować. Uczestniczę w tych obrzędach chrześcijańskich, które są ważne. Czyli liturgia wielkopiątkowa, potem święcenie pokarmów, ale też liturgia słowa, która jest wieczorna i potem zmartwychwstanie. Co prawda, czasami mi się zdarza na rezurekcję nie pójść, ale generalnie bardziej śniadanie wielkanocne i taka wspólna, rodzinna msza święta, a potem lany poniedziałek, trochę zabawy, bo też żartujemy sobie bardzo mocno w rodzinie i hamulce puszczają, jeśli chodzi o zabawę. Także myślę, że te święta są takie bardzo ważne dla nas i tradycje powinniśmy pielęgnować, bo one są fajne - mówi nam Rafał Brzozowski.

Rafał Brzozowski wspomina o wierze w Boga. Szok, co wyjawił!

Brzozowski przyznaje też, że w trudniejszych momentach życia wiara wielokrotnie dawała mu siłę. Jak mówi, nie traktuje jej jednak jak ostatniej deski ratunku w chwilach kryzysu.

Były takie momenty... tak... niejednokrotnie, co prawda nie starałem się żyć na zasadzie jak "trwoga to do Boga", bo to wtedy wszyscy na kolonach klęczą... natomiast stwierdziłem, że ok, skoro jest jakiś problem, to dlaczego by nie spróbować [przyp.red. się pomodlić]. No i udało się to zrealizować, zobaczyłem takie namacalne w swoim życiu zmiany. Wszystko zaczyna się układać, ale też zauważyłem, że im bardziej człowiek się do tego Boga zbliża tym z drugiej strony ma więcej i pokus i tych ataków, które go gdzieś tam próbują wytrącić z tej ścieżki. Właśnie na tym to chyba polega, także tak mniej więcej to wygląda - mówi nam Rafał Brzozowski.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Brzozowski mówi DOŚĆ! Nęka go kobieta, która podszywa się pod żonę

Zobacz naszą galerię: Rafał Brzozowski o bolesnej stracie przed Wielkanocą. "Bez niej to już nie to samo"

Sonda
Z kim chętnie zjesz wielkanocne śniadanie?
Rafał Brzozowski o ustawionej Eurowizji, planach na przyszłość, Bogu i stalkerce. Tego mogliście o nim nie wiedzieć!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki