Lilla z "Sanatorium Miłości" szczerze o kulisach programu. Nie miała łatwo z Barbarą

2026-04-15 17:26

Program "Sanatorium Miłości" stale budzi wielkie zainteresowanie i nie inaczej stało się z ostatnią edycją. Jedną z ulubienic widzów została Lilla, której nie było najłatwiej po znalezieniu się w jednym pokoju z Barbarą. Bohaterka show TVP zdradziła co nie co na temat zakulisowych wydarzeń w sanatorium.

"Sanatorium Miłości", a w nim - romantyczne relacje pomiędzy seniorami poszukującymi prawdziwego uczucia - przyciąga przed ekrany ogromną widownię. Program TVP cieszy się zainteresowanie również w trakcie aktualnej edycji, do której trafiło grono bardzo barwnych postaci. Sympatię publiki szybko zdobyła Lilla, która pomimo trudnych przejść w życiu osobistym podchodzi do świata z dystansem i świadoma własnej wartości. Nie ukrywa jednak, że nie wszystkie zakulisowe niesnaski z jedną z pozostałych uczestniczek pokazano w telewizji...

"Sanatorium Miłości" stale popularne. Lilla opowiedziała o pierwszym spotkaniu z uczestnikami

W ósmym sezonie od samego początku programu nie brakowało wielkich emocji, które widzowie śledzą z wypiekami na twarzy. Pewne kulisy "Sanatorium miłości" zdradziła Lilla w rozmowie z serwisem Voxfm.pl. Jak przyznała, skład seniorów szybko znalazł wspólny język, co udało się już podczas pierwszego spotkania, na którym wszyscy poznali się nawzajem.

"Dobraliśmy się od samego początku, właściwie od pierwszego wieczora. Usiedliśmy w altance, porozmawialiśmy - to był taki wieczorek zapoznawczy. Każdy z nas coś o sobie opowiedział, jednego wieczoru, potem drugiego. Praktycznie wszyscy się uzewnętrznili i poczuliśmy do siebie taką koleżeńską więź" - powiedziała.

Barbara podzieliła widzów i szybciej opuściła sanatorium. Lilla: "zatruwała mi życie"

Koleżeńskie relacje nie trwały jednak do samego końca programu. Jak to bywa w relacjach międzyludzkich, pozory mogły być mylące. Zachowanie Barbary spotkało się zarówno z dezaprobatą widzów, jak i skomplikowaną sytuacją na planie "Sanatorium miłości". Lilla nie ukrywała, że nie było jej łatwo dzielić pokój z kontrowersyjną uczestniczką, która ostatecznie - po interwencji produkcji - opuściła program.

"Barbara od samego początku zatruwała mi życie. Właściwie to miałam przez nią zatrute całe dziesięć dni. To była bardzo poważna sprawa. Towarzystwo się od nas odcięło, wszyscy zamykali się praktycznie na klucz w swoich pokojach. Gdy nie mieliśmy nagrań, zostawałam z nią sama w czterech ścianach. To była katorga. Dobrze, że umiałam się od niej odseparować. Nie będę tu używać brzydkich słów i ciągle narzekać" - stwierdziła szczerze.

Nie wszystko pokazano w telewizji?

Co więcej, w kwestii kulis "Sanatorium Miłości" Lilla zdradziła, że sytuacja z Barbarą była w rzeczywistości bardziej złożona, niż ostatecznie pokazano telewidzom w odcinkach. Produkcja musiała ze względu na jej zachowanie przerywać nagrania, a zamiast jednej poważnej rozmowy miało się ich odbyć kilka.

"Produkcja z nią rozmawiała, było kilka takich rozmów. Pokazali tylko jedną, a tych ważnych było cztery. Zdarzały się też sytuacje, gdy wyciągali Barbarę z nagrań. Jedna bardzo poważna wynikła, kiedy siedzieliśmy w świetlicy i nagrywaliśmy nasze zwierzenia przy zdjęciach. Musieliśmy całkowicie przerwać nagranie, Barbara została odwołana na bok i jej tłumaczono. Ale cóż, wracała na salę ze zdwojoną siłą. Cokolwiek by nie robiła, wracała jak bumerang, z jeszcze większym powerem. [...] Ona wychodziła przez dwa dni. Ósmego dnia, po spacerze z kijkami, rano zrobiła karczemną awanturę, że ktoś ukradł jej buty. Ona myślała, że myśmy specjalnie je schowali, a one leżały w drugiej szafie" - wyjawiła Lilla.

Jesteście zaskoczeni tym, o czym mówi Lilla? Których uczestników "Sanatorium Miłości" 8 polubiliście? Kolejny odcinek zobaczymy już w najbliższą niedzielę, a finał sezonu - w maju.

Sonda
Wolisz "Sanatorium miłości" czy "Rolnik szuka żony"?
Tomasz Wygoda komentuje odpadnięcie Miko z "Tańca z Gwiazdami". Uderzył w widzów! 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki