Mandaryna nie kryła wzruszenia na planie programu Polsatu. Usłyszała historię, która łamie serce

„Bił, żebra miałam połamane” – to wstrząsające wyznanie usłyszą widzowie programu „Nasz Nowy Dom”. Bohaterką odcinka jest pani Dorota, która po latach uciekła od męża-oprawcy i samotnie wychowuje dwójkę dzieci w domu bez łazienki. Wsparciem dla rodziny okazała się Marta „Mandaryna” Wiśniewska, która, nie kryjąc wzruszenia, zaprosiła bohaterki do wspólnego tańca, by dać im chwilę zapomnienia.

"Bił, żebra miałam połamane". Wstrząsające wyznanie w "Naszym Nowym Domu"

Kolejny odcinek programu "Nasz Nowy Dom" przyniesie historię, która porusza do głębi. Bohaterką będzie pani Dorota, samotna matka dwójki dzieci, która przez lata żyła w piekle u boku męża-oprawcy. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć o swojej traumie przed kamerami.

Pani Dorota jako nastolatka została zmuszona do małżeństwa z dużo starszym od siebie mężczyzną. Zamiast bezpieczeństwa i miłości, spotkała ją przemoc, która naznaczyła całe jej życie. „Bił, zęby miałam powybijane, żebra połamane, ciążę straciłam” – wspomina w programie. Po latach koszmaru w końcu udało jej się odzyskać wolność.

Zobacz również: Wstrząsająca historia 15-latka z programu "Nasz nowy dom". Nie mieli dla niego litości! Przerażające!

Dramatyczne warunki i walka o lepsze jutro

Dziś pani Dorota mieszka z dziećmi w starym, drewnianym domu w Woli Okrzejskiej w województwie lubelskim. Niestety, budynek nie daje rodzinie poczucia bezpieczeństwa. Zimą panuje w nim przejmujący chłód, a przy niskich temperaturach woda zamarza w rurach. Co gorsza, rodzina nie ma łazienki i na co dzień musi korzystać z wychodka.

Mimo tak trudnych warunków pani Dorota robi wszystko, by jej dzieci mogły rozwijać swoje pasje. 16-letni Dawid jest uczniem klasy mundurowej, świetnie się uczy i marzy o pracy w policji. Z kolei 10-letnia Nikola, mimo poważnej wady wzroku, ma ogromny talent artystyczny i pięknie rysuje.

Zobacz również: Mandaryna zaskoczona bolesną diagnozą. Piosenkarka po latach ujawnia szczegóły choroby

Mandaryna nie kryła wzruszenia na planie

W tym trudnym czasie rodzinę odwiedziła ekipa programu Polsat, a wraz z nią gość specjalny – Marta „Mandaryna” Wiśniewska. Artystka była głęboko poruszona spotkaniem z bohaterami. „Nawet teraz, jak wspominam mój czas na planie to odrobinę się wzruszam” – przyznaje.

Wizyta w Woli Okrzejskiej uświadomiła jej, jak fundamentalne jest posiadanie bezpiecznego miejsca do życia. „Potrzebujemy tych czterech ścian, aby móc normalnie funkcjonować. To właśnie one spajają rodziny, są przestrzenią na złapanie oddechu dla rodziców, dziadków, a także miejscem, w którym dziecko powinno się ciągle uśmiechać” – podkreśla Mandaryna.

Taniec, który dał chwilę wytchnienia

Artystka postanowiła podarować rodzinie choć chwilę radości i zapomnienia. Zaprosiła panią Dorotę i jej córkę Nikolę do wspólnego tańca, by mogły oderwać się od codziennych trosk. Jak sama przyznaje, ten gest był dla niej niezwykle ważny.

„Jeśli moja obecność w programie mogła chociaż na chwilę oderwać bohaterki od trosk i podarować im uśmiech, to jest to dla mnie wielka przyjemność” – mówi wokalistka. Czy ekipie programu uda się odmienić los rodziny i stworzyć dla niej prawdziwy, bezpieczny dom? Odpowiedź poznamy już wkrótce. Premierowy odcinek "Naszego Nowego Domu" zostanie wyemitowany w czwartek o godzinie 20:30 w Polsacie.

Sonda
"Nasz nowy dom". Kto był/jest lepszą prowadzącą program?
Bohaterowie "Nasz nowy dom" zagrali w "Pierwszej miłości"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI