Spis treści
Relacje Piotra Kupichy z mamą
Piotr Kupicha był jedną z gwiazd specjalnego koncertu telewizji Polsat „Nie ma jak u mamy”. Choć jego mama nie pojawiła się osobiście w Toruniu, piosenkarz nie ukrywał ogromnego wzruszania. W rozmowie z serwisem Eska podkreślił, że łączy ich niezwykle bliska i wręcz przyjacielska więź. Artysta przyznał, że mają tak dobre relacje, iż niekiedy zwraca się do niej po imieniu.
Decyzja Piotra Kupichy po śmierci ojca
Mama wokalisty od kilku lat zajmuje mieszkanie, które ufundował jej syn. Kiedy odszedł ojciec piosenkarza, muzyk uznał, że musi odciążyć mamę z obowiązków domowych. Chciał, żeby nie musiała już w pojedynkę martwić się o ogromny, rodzinny dom, w którym dorastał.
Już mieszka w nim parę lat, bo rzeczywiście po śmierci ojca musiałem coś z tą chałupą zrobić, bo ta chałupa, ona taka trochę była do remontu, tak że musiałem ją wyremontować. Pamiętam jeszcze, jak jako dziecko liczyłem, ile jest okien w domu rodzinnym. Było 14 okien i mama zawsze te wszystkie okna myła. Naprawdę się naharowała - wyznał w rozmowie z reporterem ESKA.pl.
Nowe mieszkanie dla mamy Piotra Kupichy
Kiedy lider zespołu Feel wybierał nowe lokum dla mamy, zwracał uwagę na jej komfort i codzienne życie towarzyskie. Artysta bardzo chciał, żeby w pobliżu mieszkały jej znajome, dlatego zdecydował się na zakup nieruchomości położonej blisko dawnego domu rodzinnego.
Przeprowadziłem mamę zaraz tam niedaleko, żeby oczywiście były koleżanki, wiesz jak jest. Kupiłem mamie mieszkanie, wyremontowałem. To mieszkanie okazało się tak fajne, że mama nie chciała wracać już na tę chałupę. Tamte wspomnienia po prostu zostały – to nasze życie, to nasze dorastanie. Mama jest bardzo pozytywna, więc ona nigdy nie narzeka, zawsze patrzy w przyszłość - dodał.