Kraków Street Band to powstały w 2014 roku zespół, grający muzykę z pogranicza folku, rocka, bluesa, country i jazzu tradycyjnego. O grupie zrobiło się głośniej jeszcze w tym samym roku, gdy po okresie grania na Krakowskim Rynku wzięła ona udział w programie "Must Be the Music - Tylko Muzyka", w którym udało mu się dotrzeć do samego finału.
Formacja wciąż jest aktywna, tak pod kątem nagraniowym, jak i koncertowym, w ostatnim czasie zaś zrobiło się o niej wyjątkowo głośno, ze względu na wpis na jej kontach w mediach społecznościowych. Za jego pośrednictwem Kraków Street Band oskarżył znany ośrodek kultury o oszustwo!
Zespół oszukany przez ośrodek kultury?
W udostępnionym 20 maja wpisie zespół wprost oskarża Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu o oszustwo. Szczegółowy opis sytuacji przez Kraków Street Band wskazuje, że początkowo współpraca układała się dobrze, podpisana została umowa na występ w dniu 15 maja w oparciu o ustaloną z góry stawkę.
Na kilka dni przed zaplanowanym pokazem ośrodek kultury miał się skontaktować z zespołem, chcąc obniżyć stawkę na mniej więcej połowę umówionej, lub odwołanie wydarzenia, powołując się na słabą sprzedaż biletów. Muzycy opisują, że mieli zostać postawieni niemal pod ścianą i z poczucia winy za małe zainteresowanie koncertem podpisali aneks, w którym zgodzili się na obniżenie gaży.
Grupa pisze dalej, że w dniu koncertu okazało się, że ten, wbrew wcześniejszym zapewnieniom placówki, jest niemal całkowicie wyprzedany, a ponad 150 biletów zakupiono jeszcze w okresie przedsprzedaży. Zespół chciał więc wyjaśnić całą sytuację, odzyskując przy tym prawa do otrzymania pierwotnie ustalonej gaży, na miejscu miało jednak miało nie być nikogo decyzyjnego. Na godzinę przed występem grupie miano dać ultimatum: gra za połowę stawki bądź odwołanie wydarzenia na moment przed jego startem. Ostatecznie pokaz się odbył, jednak muzykom, pomimo podejmowanych prób, nie udało się porozmawiać z osobami decyzyjnymi. Już także w kolejnych dniach próby kontaktu, tak z Dyrektor Placówki, jak i władzami Nowego Sącza w osobach Prezydenta miasta oraz jego zastępcy, miały pozostać bez jakiejkolwiek odpowiedzi.
Jeśli ktoś doczytał do tego miejsca, wytrwałość nagrodzimy anegdotką o interpersonalnych zwyczajach pracowników publicznej instytucji kultury. Jeden facet (który nie chciał wyjawić swojej tożsamości ani nawet stanowiska) krzyczał na nas i mówił, że jest tyle ludzi, bo - uwaga - na taki zespół jak nasz nikt nie chce przyjść i musieli rozdawać bilety za darmo. Pani konferansjerka natomiast, po zakończonym owacją na stojąco koncercie powiedziała, że było super i żebyśmy w kwestii obciętej gaży - cytuję - "zluzowali majty" - napisał zespół.
Tak zespół prezentował się w 2014 roku w "Must Be the Music":
Ośrodek kultury wydał oświadczenie
W końcu na całą sytuację zdecydował się zareagować także wywołany do tablicy Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu. Na koncie placówki na Facebooku pojawiło się oświadczenie. Napisano w nim, że Kraków Street Band wprowadza opinię publiczną w błąd i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. Dalej opisano, że w drodze negocjacji ustalono wynagrodzenie w wysokości 7 tysięcy złotych, na które zespół wyraził zgodę, dowodem na co ma być aneks z dnia 11 maja, podpisany przez występującego w imieniu grupy Łukasza Wiśniewskiego. Placówka nie skomentowała oskarżeń, które pojawiły się w apelu Kraków Street Band, w kontekście sprzedaży biletów i zmniejszenia gaży, pisząc jedynie: "Kwestionowanie post factum w mediach społecznościowych wysokości wynagrodzenia, na które zespół się zgodził przed koncertem, w ocenie MOK podważa renomę i wiarygodność zespołu".