Stanowski postawił go pod ścianą. Fabijański zrobił test narkotykowy na antenie. "Chciałeś, to masz"

Występ Sebastiana Fabijańskiego w Kanale Zero szybko wymknął się spod kontroli i przerodził w jedną z najbardziej komentowanych scen ostatnich dni. Wszystko zaczęło się od uwagi dotyczącej jego wyglądu. – Mam duże źrenice? – zapytał w pewnym momencie aktor. Odpowiedź Stanowskiego była krótka i bezpośrednia: – Masz. Masz.

Kamery i test narkotykowy przeprowadzony na oczach widzów? Tego jeszcze nie grali! Sebastian Fabijański podjął rrzuconą przez Stanowskiego rękawicę i zdecydował się na badanie na żywo w studiu Kanału Zero, gdy prowadzący zwrócili uwagę na jego rozszerzone źrenice. – Chciałeś, to masz – padło na antenie. Kamery towarzyszyły aktorowi aż do samego końca.

Fabijański testuje się na żywo

Sugestia, że przyczyną mogą być narkotyki, zawisła w powietrzu. Fabijański nie próbował zmieniać tematu ani żartować. Wręcz przeciwnie – zaproponował rozwiązanie, które natychmiast podniosło temperaturę w studiu. – To dawaj mi, zrobię… – rzucił, decydując się na test narkotykowy na żywo. 

Tylko problem jest taki, że to jest z moczu

- szybko okazało się jednak, że sprawa nie jest taka prosta:

A to mi się chce sikać

– powiedział wprost Fabijański. Mimo to produkcja programu postanowiła doprowadzić sprawę do końca.

No to czekaj. To idźcie i… Ale żeby nie było, że ktoś poprosi kogoś, żeby nasikał – padło w studiu.

Kamery rzeczywiście nie opuściły aktora. – Mamy kamerę, która cię odprowadzi do toalety – usłyszał. Fabijański zgodził się bez wahania. Widzowie mogli obserwować każdy etap tej nietypowej sytuacji, aż do momentu, gdy do studia wróciła szklanka z próbką. – Przyniosłeś szklankę z moczem – zapytał zaskoczony Stanowski. Aktordpowiedział krótk, że tak i przystąpił do testu.

Chwila prawdy na antenie

Chwila prawdy nastąpiła przy odczytywaniu wyniku. – Jeśli są dwa paski, to jest wynik negatywny – wyjaśniono na antenie. Kamery zrobiły zbliżenie, a napięcie sięgnęło zenitu. Po chwili wszystko było jasne.

Wszędzie są dwie kreski

– padło w studiu. Wynik nie pozostawiał wątpliwości. 

To oznacza, że dzisiejsze źrenice Sebastiana Fabijańskiego nie mają nic wspólnego z zażywaniem narkotyków

– podsumował Stanowski na wizji. Emocje opadły, a aktor mógł odetchnąć z ulgą. Cała scena – od pierwszej uwagi o źrenicach, przez drogę do toalety, aż po publiczne odczytanie wyniku – błyskawicznie obiegła sieć. Fragmenty programu są szeroko komentowane, a internauci nie kryją zdziwienia, że Fabijański zdecydował się na tak radykalny krok na oczach widzów. Nagranie znajdziecie w naszej galerii.

SEBASTIAN FABIJAŃSKI: ROLA ŻYCIA, ROZLICZENIE Z PRZESZŁOŚCIĄ, ŚLUB I TANIEC Z GWIAZDAMI
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki