Ostatnio Doda ma bzika na punkcie lawendowego koloru. Na imprezę zegarków w warszawskim centrum handlowym Vitkac wystroiła się więc w różne odcienie fioletów od stóp do głów – i to dosłownie, bo nawet perukę za 10 tys. zł miała jasnofioletową.
Ale nie to jest najciekawsze. Jak udało nam się ustalić, Doda miała na sobie ubrania i akcesoria warte, bagatela, 240 tys. zł! Jak to w ogóle możliwe? Zegarek z chromowanego białego złota marki Audemars Piquet jest wart aż 160 tys. zł. Piosenkarka dostała go od swojego męża Emila Stępnia (42 l.). Niezbyt tania była też jej torebka Hermes Kelly za 60 tys. zł. Top uszyty z 20 metrów strusich piór od projektantki Patrycji Kujawy jest wart aż 9 tys. zł. Przy tych luksusach garnitur za 500 zł i szpilki za 600 zł wydają się naprawdę tanie.
Zdjęcia stylizacji Dody w galerii poniżej: