Trzy polskie produkcje w walce o Złotą Żabę. Stawką jest przepustka do Oscara

To może być wielki sukces polskiego kina! Aż trzy nasze produkcje znalazły się w gronie walczących o Złotą Żabę na prestiżowym festiwalu ToruńCAMERIMAGE. Zwycięstwo to ogromna szansa, bo otwiera bezpośrednią drogę do walki o Oscara. Wśród nominowanych propozycji jest między innymi niezwykła opowieść o entomologu ratującym zabytkową cerkiew.

Duży, podświetlony napis ToruńCAMERIMAGE przed budynkiem CKK Jordanki. O szansach na Oscara przeczytasz na SE.
Autor: ToruńCAMERIMAGE/ Materiały prasowe

Konkurs Krótkometrażowych Filmów Dokumentalnych ToruńCAMERIMAGE 2026. Stawką Oscar

Rywalizacja o nagrody podczas 34. edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych ToruńCAMERIMAGE będzie niezwykle zacięta. Właśnie ogłoszono listę filmów, które zmierzą się w Konkursie Krótkometrażowych Filmów Dokumentalnych. Stawka jest wysoka, ponieważ zdobycie Złotej Żaby to prosta droga do oscarowych nominacji.

Od szesnastu lat sekcja dokumentalna festiwalu posiada akredytację Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Dzięki temu laureat Złotej Żaby zyskuje prawo ubiegania się o nominację do Oscara w kategorii Krótkometrażowy Film Dokumentalny, bez konieczności regularnej dystrybucji kinowej. Jurorzy skupią się przede wszystkim na warstwie wizualnej i estetyce prezentowanych obrazów.

Polskie kino na ToruńCAMERIMAGE. Trzy niezwykłe opowieści

Wśród walczących o nagrodę produkcji są aż trzy polskie filmy. Pierwszy z nich, „Drewnojady” w reżyserii Julii Pełki, opowiada o ratowaniu zabytkowej łemkowskiej cerkwi na Podkarpaciu. Bohaterem jest entomolog, który stosuje kontrowersyjne metody, by ocalić drewnianą świątynię przed owadami.

Drugi obraz, „Mentor” Krzysztofa Tomaszewskiego, zabiera widzów na warszawską Pragę. Twórcy z Łódzkiej Szkoły Filmowej przyglądają się tajemniczemu pięściarzowi. Koledzy z klubu usiłują poznać jego prawdziwą tożsamość, a ich przypuszczenia mocno rozmijają się z faktami.

Trzecią polską propozycją są „Stroiciele” Pawła Chorzępy. Film odkrywa kulisy prestiżowego konkursu pianistycznego, pokazując zmagania stroicieli fortepianów. Przez miesiąc eksperci rywalizują o uzyskanie idealnego dźwięku instrumentu, na którym być może zagra triumfator wydarzenia.

Międzynarodowa rywalizacja. Historie z najdalszych zakątków świata

Polskie produkcje zmierzą się z silną konkurencją z zagranicy. Brytyjski obraz „Chuurra” pokazuje niebezpieczną wyprawę paleontologa z ludu Sacha w głąb wiecznej zmarzliny na Syberii. Film zwraca uwagę na dramatyczne skutki globalnego ocieplenia.

Ciekawie zapowiada się również japoński film „A Color I Named Blue”. To opowieść o dwóch mistrzach barwienia indygo. Jeden próbuje odtworzyć dawny odcień niebieskiego, a drugi, młody daltonista, szuka odpowiedzi, czy jego wada wzroku to przeszkoda, czy wyjątkowy dar.

W konkursie bierze udział także francusko-japoński dokument „The Missing Post Office”. Opowiada o artystce, która na wyspie Awashima zmieniła stary urząd w sanktuarium niedostarczonych listów do osób zmarłych i zaginionych. Tego nietypowego miejsca dogląda 91-letni naczelnik poczty.

Trudne wybory i ludzkie dramaty

Wśród nominowanych filmów są też bardzo wzruszające historie. Tajwańska produkcja „Papierowe domy i konie” ukazuje losy ciał dzieci porzuconych w domu pogrzebowym. Pracownicy po latach organizują im pożegnanie, paląc papierowe modele, które mają towarzyszyć zmarłym w innym świecie.

Amerykański „Still Standing”, zrealizowany na taśmie 16 mm, dokumentuje zniszczenia po pożarze w kalifornijskiej Altadenie. Ocaleni mieszkańcy muszą zdecydować, czy wracać do domów skażonych toksynami. Film „Listen” to z kolei historia dźwiękowca z Alaski, który poprzez dźwięki próbuje zatrzymać wspomnienia o matce tracącej pamięć przez demencję.

Stawkę uzupełnia portugalski dokument „Infinity River”, przedstawiający monotonną przeprawę rzeczną pracowników dojeżdżających do Lizbony.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI