Kolejna rozprawa Cichopek-Smaszcz. Zeznawała bratowa Katarzyny
Katarzyna Cichopek i Paulina Smaszcz nie są przyjaciółkami, oj nie. Jakiś czas temu gwiazda "M jak miłość" postanowiła walczyć o dobre imię i pozwała byłą żonę swojego obecnego męża. Chodzi o publiczne wypowiedzi eks Macieja Kurzajewskiego, które zdaniem aktorki naruszyły jej dobra osobiste i odbiły się na jej życiu prywatnym oraz zawodowym. Spór od dawna rozgrzewa emocje, a jego korzenie sięgają burzliwych komentarzy dotyczących związku Cichopek i Kurzajewskiego, który trwa od 4 lat!
Smaszcz wielokrotnie zabierała głos w sprawach związanych z byłym mężem i jego kolejną partnerką. W tle pojawiały się sugestie dotyczące rozpadu jej małżeństwa z dziennikarzem. Kurzajewski stanowczo odrzucał zarzut, że Cichopek przyczyniła się do rozstania. Podczas rozprawy, która odbyła się 6 października 2026 r., zapewnił dziennikarzy, że twierdzenia jego byłej żony na ten temat są nieprawdziwe. Podkreślał, że decyzję o rozstaniu podjął już w 2019 roku, a jego związek z aktorką rozpoczął się później.
Zeznawałem, żeby raz, ale bardzo dosadnie przed sądem powiedzieć o kłamstwach, które od bardzo długiego czasu kolportuje moja była żona Paulina Smaszcz. A przede wszystkim jedno kłamstwo, które zostało przez Paulinę Smaszcz potraktowane jako oręż w walce ze mną. To, iż Katarzyna Cichopek rozbiła moje i Pauliny Smaszcz małżeństwo jest to absolutną nieprawdą - mówił Kurzajewski.
13 października na korytarzu sądu było dużo spokojniej. Pojawiła się jedynie bratowa Katarzyny - Karolina Wasielewska-Cichopek. I aktorka, i jej mąż mają dobry kontakt z najbliższymi Cichopek - jej bratem Jackiem oraz jego żoną, która zeznawała w sprawie przeciwko Smaszcz. W wakacje 2025 r. dziennikarz nawet pozował z bratową żony podczas wspólnego biegania, a ujęcia trafiły do sieci.
Pobiegane z mistrzynią porannego wstawania - pisał wtedy Kurzajewski.
Zobacz także: Maciej Kurzajewski mówi, że Paulina Smaszcz KŁAMIE! "Katarzyna Cichopek nie rozbiła mojego poprzedniego małżeństwa"
Zobacz więcej zdjęć. Mucha przyszła do sądu i zachwyciła! Wyglądała jak milion dolarów
O co w tym wszystkim chodzi? Rozprawa za rozprawą
Sprawa Cichopek kontra Smaszcz ciągnie się od dawna (pierwsza rozprawa miała miejsce w kwietniu 2025 r.), a teraz znajduje swój finał w sądzie. Jedna z rozpraw odbyła się 6 października, a tydzień później - 13 października - doszło do kolejnej. Kurzajewski stoi murem za obecną żoną.
W roku 2019 w sierpniu podjąłem decyzję o tym, że rozstaję się z Pauliną Smaszcz. Moja była żona złożyła pozew, a w styczniu 2022 roku rozwiedliśmy się. I ja przez te ponad dwa lata nie byłem z nikim związany. Natomiast moja była żona miała tam liczne spotkania, znajomości i romanse, które szeroko relacjonowała w mediach społecznościowych. Mój związek z Katarzyną Cichopek trwa od 2022 roku. I raz jeszcze to podkreślę, to jest kłamstwo, iż moja żona Katarzyna Cichopek przyczyniła się do rozpadu mojego poprzedniego małżeństwa - twierdzi dziennikarz.
Zobacz także: Katarzyna Cichopek w urodziny postawiła na ryzykowny dekolt! Biust ledwo zmieścił się w sukience
Ostatnio Cichopek w sądzie wspierała też Anna Mucha. Gwiazda ani myślała owijać w bawełnę.
Jestem świadkiem Katarzyny Cichopek w sprawie przeciwko pani Paulinie Smaszcz. Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to w jaki sposób to się przełożyło na sytuację prywatną, zawodową i odczucia Katarzyny Cichopek. Wysoki Sąd czy mecenas drugiej strony również analizował to, czy to przekłada się na ilość publikacji. Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża ilość materiałów na czyjś temat to jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli. Madzia z Sosnowca również nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak w pewnej chwili była gorącym tematem - wyjaśniła stanowcza Anna Mucha.
Co ciekawe, Mucha... również swego czasu pozwała Smaszcz za naruszenie dóbr osobistych. I wygrała.
Zobacz także: Anna Mucha ostro o Paulinie Smaszcz w sądzie. Porównała jej wypowiedzi o Cichopek do "G...NA W WENTYLATORZE"
Zobacz więcej zdjęć. Szokujące, co Anna Mucha przytargała do sądu. Opasła książka o Urbanie