Są dopiero po pierwszym odcinku "Tańca z Gwiazdami", a już pojawił się poważny problem. Ewa Kasprzyk traci zapał do pracy na treningach. - Szczerze? Na początku było fajnie. Widziałem, że był entuzjazm. A teraz jest już kryzys. Wczoraj mieliśmy największy kryzys, bo już nawet krzyczałem na Panią Ewę - zdradził nam Janek Kliment. Ewa Kasprzyk potwierdza: - No, krzyczy. I każe mi tańczyć samej przy rurce. I każe liczyć kroki. A sam siedzi na krzesełku. Myślę, że trzeba mieć cierpliwość anielską taką jak Janek. Cieszę się, że trafiłam na takiego nauczyciela, który to wytrzymuje, bo może być tak pewnego dnia, że go wykończę - śmieje się aktorka. Trzymacie za nich kciuki?
Zobacz: Taniec z gwiazdami 3 w PIĄTEK 13! Gwiazdy będą miały pecha?
Polecamy: Taniec z gwiazdami 3. Ada Fijał nie martwi się, że przypadkiem pokaże POŚLADKI