Uśmiercili Dodę. Miała zginąć w wypadku. Artystka ostro reaguje

2019-03-29 17:07

W internecie pojawiła się informacja o śmierci Doroty Rabczewskiej. Doda miała zginąć w wypadku samochodowym. Na szczęście wokalistka szybko zareagowała na tzw. fake newsa i odpisała na skandaliczny artykuł.

Doda

i

Autor: JACEK DOMINSKI//EastNews/ Reporter

Uśmiercanie gwiazd to stały proceder nieuczciwych stron internetowych i profili w mediach społecznościowych. W tragicznych okolicznościach mieli już zginąć m.in. Kuba Wojewódzki, Maciej Musiał, Zenek Martyniuk, czy aktor grający Waldusia Kiepskiego. Teraz padło na Dodę. W czasie, gdy Dorota Rabczewska była ze swoim mężem Emilem Stępniem w Gdyni, w internecie pojawiła się wiadomość o tym, że nie żyje. Tak napisano o jej tragicznej śmierci: "Z ostatniej chwili!!! Tragiczny wypadek znanej wokalistki Dody. Wokalistka nie przeżyła wypadku".

Tytuł artykułu widniał na fikcyjnym portalu umieszczonym na profilu Sprzedam/Kupie/Oddam/Zamienię. Wszystko okraszone jest zdjęciem jakiegoś wypadku oraz informacją o zdjęciach z miejsca tragedii. Na szczęście Doda żyje i ma się dobrze. Informacja jaką znalazła w internecie nie była jednak dla niej miła. Postanowiła opisać skandal i wrzuciła zrzut promowanego fikcyjnego artykułu o jej śmierci. - Może mnie w końcu w radiu puszczą? ironizowała. Potem jednak dodała już na poważnie - a tak na serio ,który kretyn nie ma rodzicówoda żyje i ma sięże bezmyślnie puszcza takie info do netu? - oburzyła się Doda.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki