Wojna w rodzinie gwiazdora disco polo. Zenon Martyniuk niezadowolony, że była synowa zwróciła im prezenty: Dostaliśmy zużyte rzeczy. Niech je zabiera!

2020-10-01 5:45

W najczarniejszych snach Danuta (52 l.) i Zenon (51 l.) Martyniukowie nie spodziewali się, że ślub, a potem rozwód ich syna Daniela (31 l.) z piękną Eweliną (21 l.) przysporzy im tylu nerwów i kłopotów. Od ponad tygodnia trwa przepychanka między zwaśnionymi rodzinami. Żona króla disco polo wypomniała byłej synowej drogie prezenty. Ta szybko je zwróciła. Były tam pierścionek, obrączka i drogi wózek dla wnuczki Laury (1,5 r.). – Odesłała zużyte rzeczy, które już dawno dziecku nie są potrzebne – mówi „Super Expressowi” Martyniuk.

Danuta Martyniuk dostała zużyte rzeczy od byłej synowej

i

Autor: snooper Danuta Martyniuk dostała zużyte rzeczy od byłej synowej

Danuta, gdy jej syn postanowił się ożenić, ucieszyła się, że będzie miała córkę, o której zawsze marzyła. Na zaręczyny dała przyszłej pani Danielowej pierścionek, który należał do jej rodziny od 100 lat. Kupowała prezenty, gdy na świat przyszła wnuczka. Po rozwodzie Daniela z Eweliną była tak zdenerwowana, że wypomniała byłej synowej swoją hojność. Urażona Ewelina postanowiła wszystko zwrócić. Danuta jest oburzona, bo to były prezenty dla dziecka. Jedyne, co ją cieszy, to zwrot rodzinnej pamiątki.

– Miło, że Ewelina odesłała pierścionek. Należał jeszcze do mojej babci. Ma on dla mnie wartość sentymentalną. Od kilku pokoleń był przekazywany kobietom w mojej rodzinie… – opowiada nam Danuta.

Jak dodaje, wszystkie prezenty, jakie dostawała od niej była już synowa i wnuczka, były dawane szczerze, a pod sądem wspomniała o tym, ponieważ zrobiło jej się przykro w związku z żądaniami finansowymi Eweliny i jej adwokatów, a oliwy do ognia dolały słowa pani mecenas tuż po rozprawie rozwodowej: „Wygrała wszystko, czego chciała, alimenty na siebie i dziecko”.

Szczęśliwy Daniel Martyniuk dostał rozwód

– Bardzo zabolały mnie słowa pani adwokat, bo to zabrzmiało, jakby Ewelina i Laura niczego nie dostawały od Daniela, a my wspieraliśmy ich na każdym kroku. Nie chodziło o to, by coś wypominać, ale niech ludzie wiedzą, że nie byliśmy obojętni. Wszystko, co kupowaliśmy z Zenkiem dla Eweliny i Laury, dawałam ze szczerego serca i absolutnie, poza pierścionkiem, nie chciałam niczego z powrotem – tłumaczy nam Martyniukowa.

Wizyta kuriera, który w poniedziałkowy poranek przywiózł paczki od Ewelin,y bardzo ją zdziwiła.

– Byłam zaskoczona. Poza pierścionkiem nie chciałam tych rzeczy, ale dostawca powiedział, że jak nie podpiszę odbioru, to będzie miał kłopoty w pracy i firma zapłaci karę. Zrobiło mi się szkoda człowieka, to podpisałam – zdradza nam żona króla disco polo.

– Ciekawostką jest, że Ewelina odesłała zużyte rzeczy, które już dawno dziecku nie są potrzebne, bo zwyczajnie z nich wyrosło, czyli niemowlęcy wózek, gondolka, a nawet drugi wózek, w którym Laura też już nie jeździ – zauważa Zenek.

Co się teraz stanie z prezentami?

– My nie chcemy się kłócić. To są prezenty dla dziecka, a jak Ewelina nie będzie chciała ich odebrać z powrotem, to przekażemy je jakimś potrzebującym dzieciom z naszej okolicy. Na pewno dostanie je ktoś, komu będą dobrze służyć, bo grzechem byłoby to wszystko wyrzucić – mówi Danusia.

Martyniukom nie jest obojętny los potrzebujących. Choć mało się o tym pisze Zenek i jego żona od lat wspierają chore i biedne dzieci. Niebawem pójdą na kolację z darczyńcą, który wylicytuje spotkanie wpłacając pieniądze na chorego chłopca z Podlasia. Mimo własnych problemów nie zapominają o innych i mają wielkie serca. Zenon często gra koncerty charytatywne i odwiedza różne placówki, wspierając ich podopiecznych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki