Dlaczego Hanka musiała zginąć w kartonach? Kożuchowska zdradziła sekret

2019-11-19 23:07 KSZ
Kożuchowska
Autor: Instagram Małgorzata Kożuchowska

Małgorzata Kożuchowska nadal nie może uwolnić się od roli Hanki Mostowiak z serialu "M jak Miłość". Spektakularna śmierć w kartonach ciągnie się za aktorką do dzisiaj. Kożuchowska postanowiła wyjawić kulisy produkcji i raz na zawsze uciąć plotki o słynnej scenie.

Wojewódzki zapytał Kożuchowską o jej stosunek do popularności Hanki Mostowiak, a dokładnie, do jej śmierci w kartonach. Aktorka nie lubi się szufladkować, ale w tym przypadku nie udało jej się zachować dystansu do roli. Przyznała, że jest w szoku, bo co roku fani przypominają jej o rocznicy śmierci Hanki. Gosia próbuje śmiać się z tej sytuacji: - Jest niebezpieczeństwo, że jak umrę, to zamiast porządnej płyty nagrobnej ktoś postawi karton. Aktorka zdradziła, jak doszło do nagrania pamiętnej sceny - najważniejsza była scenografia. Jak to bywa w przypadku polskich produkcji, często brakuje środków na zrealizowanie kosztownych scen. Aby wypadek wyglądał wiarygodnie, potrzebne były specjalne gąbki, które miały amortyzować uderzenie. Samochód musiał być cały. Niestety, zabrakło funduszy i skończyło się na tym, że na planie pojawiły się kartony. Kożuchowska myślała, że obraz zostanie dobrze skadrowany i rekwizyt nie będzie aż tak widoczny. Ekipa scenografów nie dopilnowała kompozycji. Ostateczny efekt jest wszystkim znany i nie pozwala o sobie zapomnieć.