Źle ugotowane pierogi Gessler. Restauratorka w furii. Kuchenne rewolucje

2019-04-12 10:07 LS
Magda Gessler
Autor: akpa Magda Gessler

W kolejnym odcinku "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler odwiedziła "Zakątek smaku" w Konstantynowie Łódzkim. Okazało się, że restauracja zionie pustkami, a właścicielka straciła wiarę we własne siły. Jaką rewolucję przeprowadziła Magda Gessler?

Magda Gessler ruszyła na pomoc właścicielce restauracji "Zakątek smaku" w Konstantynowie Łódzkim. Właścicielka ma za sobą trudną przeszłość. Zostawił ją mężczyzna, została sama ze swoim interesem. 40-latka zajęła się ratowaniem swojego zdrowia, na ponad rok zamknęła restaurację. Klientów brak, ale ma jeszcze nadzieję, że restauratorka pomoże jej uratować restaurację.

Magda Gessler zamówiła zestaw obiadowy: zupy pomidorową i ogórkową oraz drugie dania. Restauratorce nie smakowały podawane dania. "Żeśmy się napracowali i wszystko jest niedobre" - powiedziała kucharka.

Sernik z przepisu babci smakował jednak Magdzie Gessler. Prowadząca program doszła do wniosku, że za 13 zł dostała niezły obiad i że klienci muszą dostawać inne jedzenie, dlatego nie przychodzą do restauracji.

Wizyta w kuchni również nie wypadła najlepiej. W pomieszczeniu było mnóstwo kurzu i brudu. Magda Gessler doszła do wniosku, że problem polega na tym, że Agnieszka wspomaga się mamą i to ją osłabia - powinna odciąć pępowinę i pracować sama na siebie.

Restauracja po zmianie

Magda Gessler postanowiła zmienić restaurację w starą karczmę. Serwowana w niej będzie zupa grzybowa, gulasz z grzybami, kanapka z burakiem. Właścicielka bała się tych zmian. Nie wierzyła, że może się jej udać, więc Magda Gessler zabrała ją na manicure, żeby się zrelaksowała. W czasie remontu powoli zaczęła widzieć przyszłość w jaśniejszych barwach.

Niestety nie obyło się bez wpadki. Pomoc kuchenna ugotowała pierogi wcześniej niż powinna. Zrobiła to wbrew zaleceniom Magdy Gessler. Przez to, że zostały ugotowane dużo przed zaserwowaniem kolacji straciły smak i świeżość. Restauratorka wpadła wtedy w furię i nie przebierała w słowach.

Na szczęście później się uspokoiła i uratowała sytuację. Postanowiła wykorzystać nadwyżkę ziemniaków i zrobiła kremowe puree. Był to doskonały dodatek do wybornej zupy grzybowej.

Zakątek smaku zmienił się w "Oberżę dawno, dawno temu". Wnętrze restauracji ociepliły wielkie obrazy nawiązujące do natury. Restauracja przeszła metamorfozę. Magda Gessler stwierdziła, że serwowane dania są smaczne, zwróciła tylko uwagę na suchą polędwicę.