Piosenkarka Iwona Węgrowska mówi o stracie ciąży i aborcji. Ostro do rządu: To nie wy będziecie umierać! Obudziliście lwice!!!

2020-10-27 12:12 Izabela Kraj
Iwona Węgrowska atakuje rząd i mówi o stracie kilku ciąż
Autor: Sebastian Wielechowski Iwona Węgrowska

- Zostałam doświadczona w życiu kilkoma tragediami, którymi były poronienia. Sama nigdy nie zdobyłabym się na aborcję. Ale jest wyjątek... - mówi "Super Expressowi" piosenkarka Iwona Węgrowska. I atakuje rząd: - My kobiety nie jesteśmy niczyją własnością. Zaatakowaliście lwice! Odebraliście nam nasze podstawowe prawa, żeby przykryć to jak bardzo nie radzicie sobie z pandemią.

Warszawska artystka, piosenkarka Iwona Węgrowska nie wytrzymała tego, co dzieje się na ulicach stolicy w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zakazu aborcji eugenicznej. Sama nie mogła wyjść w poniedziałek na protest. Jest chora i ma przeziębioną córeczkę - 5-letnią Lili. Artystka musi nabrać sił przed koncertem, który - ma nadzieję - zaśpiewa w grudniu.

Postanowiła jednak zabrać głos w sprawie wyroku Trybunału i strajku kobiet. Ją samą los doświadczył mocno kilkakrotnie. Cztery razy straciła ciążę. Poroniła rok temu a ostatnią ciążę straciła w sierpniu tego roku. „Niestety serce mojego dziecka przestało bić” – pisała wtedy poruszająco na Instagramie. „Nie mogę się pozbierać od paru dni i nie mogłam już znieść pytań jak dzidziuś. To pierwsze tak trudne i tak bolesne poronienie.

Autorka hitów takich jak „Kiedyś zapomnę” czy „Cztery lata” mówi dziś "Super Expressowi" co czuje, gdy widzi, że kobiety wychodzą na ulice.

- Od kilku dni otrzymuję pytania i prośby o odniesienie się do obecnej sytuacji związanej z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Na co dzień staram się trzymać z daleka od tematu polityki. Każdy z nas ma w życiu przypisaną pewną rolę, która go definiuje i powinien się z nią zmierzyć. Moją rolą jest sztuka i to ona powinna być moim wkładem w nasze wspólne życie - zwraca uwagę Iwona Węgrowska. Ale... - Sytuacja, z którą obecnie się mierzymy nie mieści się jednak tylko w ramach polityki, lecz szeroko pojętego światopoglądu i prywatnego życia nas wszystkich. Dotyczy również mnie. Osobiście zostałam doświadczona w życiu kilkoma tragediami, którymi były poronienia. Nie chcę mówić jak to działa na kobiecą psychikę i jak strasznym jest to doświadczeniem. Sama nigdy nie zdobyłabym się na taki krok jakim jest aborcja. Wyjątkiem jest jednak sytuacja, w której zagrożone byłoby moje życie. Dlaczego? Bo jest Lili. Ona też potrzebuje mamy - mówi nam artystka.I nie szczędzi ostrych słów pod adresem polityków.

PRZECZYTAJ TAKŻE: DO POLITYKÓW PIS: WALCZCIE Z WIRUSEM NIE Z KOBIETAMI!

- Nie chcę pisać ustawy, nie chcę przedstawiać jedynego słusznego światopoglądu. Dlatego bo w tej kwestii, jak w żadnej innej, nadrzędna jest demokracja w podstawowym wymiarze. Możliwość indywidualnego podejścia do własnej cielesności. My kobiety nie jesteśmy niczyją własnością, żeby decydowano o niej w zamkniętym gronie ludzi o niejasnych interesach. Zaatakowaliście lwice! Potraktowaliście to jako ochronę własnych interesów. Odebraliście nam nasze podstawowe prawa, żeby przykryć to jak bardzo nie radzicie sobie z pandemią.

Iwona Węgrowska ocenia, że każda kobieta powinna sama decydować. - Bo to nie Wy Panowie politycy będziecie umierać na stole operacyjnym w wyniku Waszych wyroków w temacie aborcji! - kończy wyraźnie zdenerwowana Iwona Węgrowska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: TRZASKOWSKI MÓWI O RODZINNEJ TRAGEDII

Kolejny dzień protestów w Warszawie
Najnowsze