Rodzinna tajemnica Krzysztofa Krawczyka. Prawda o adopcji wyszła na jaw dopiero teraz

2021-04-10 4:45 tumm dav
Krzysztof Krawczyk nie zdążył adoptować dziewczynek
Autor: forum Krzysztof Krawczyk nie zdążył adoptować dziewczynek

Krzysztof Krawczyk (†74 l.) miał złote serce. Przez lata wszyscy myśleli, że trzy dziewczynki, którymi się opiekował i wspierał – także finansowo, są jego adoptowanymi córkami. Jak jednak dowiedział się „Super Express”, prawda była inna.

Krzysztof i jego żona Ewa (61 l.) spędzili ze sobą prawie 40 lat. Nie mieli jednak własnych dzieci. Dlatego piosenkarz tak bardzo zaangażował się we wsparcie córek siostry swojej żony, o czym mówią jego przyjaciele.

– Był czuły i serdeczny. Rozciągał miłość na przyjaciół i rodzinę. Dbał o córki siostry Ewy. Z Ewą nie mieli własnych dzieci, więc dziewczynki traktował jak swoje córki, kochał je i dbał o nie. Na samym końcu myślał o sobie – wspomina w rozmowie z nami Krystyna Demska-Olbrychska (67 l.).

Koncert ku czci Krzysztofa Krawczyka. W dniu pogrzebu artysty przyjaciele wykonają jego utwory na scenie

W mediach pojawiały się informacje, że muzyk i jego żona adoptowali dziewczynki – Sylwię, Kasię i Beatę, których matką była Barbara Wojtal, siostra pani Ewy. Tak jednak nie było. – Nie był ich ojcem, ale chciał. Niestety nie mógł, bo prawdziwy ojciec nie zrzekł się praw rodzicielskich. Krzysztof traktował dziewczyny jak córki. Dbał o ich wychowanie, pomagał finansowo i prowadził w dorosłe życie. Nazywały go Pompusiem – mówi nam Andrzej Kosmala.

Sylwia, najstarsza z rodzeństwa zaangażowała się w przygotowania do pogrzebu Krawczyka i jest wielkim wsparciem dla pani Ewy w tym trudnym czasie. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale przez wiele lat śpiewała także ze swoim wujkiem na scenie w chórkach.

Krzysztof Krawczyk był biologicznym ojcem tylko jednego dziecka – syna Krzysztofa juniora. To owoc związku piosenkarza i jego drugiej żony Haliny Żytkowiak. Mężczyzna urodził się w połowie lat 70. Po wyjeździe do USA małżeństwo Krzysztofa i Haliny zaczęło się rozpadać. Po latach piosenkarz przejął pełną opiekę nad synem. – Oczywiście, że go kocham, przecież to moje jedyne dziecko. I widuję się z nim wtedy, kiedy on na to pozwala. To dorosły mężczyzna, (...) ale ciągle chyba ma jeszcze żal o to, że rozstałem się z jego matką – wyznał przed laty w wywiadzie zmarły muzyk.

"Ranczo" powraca! Tego chciał Paweł Królikowski! Znamy szczegóły produkcji

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze