Tulia komentuje odwołaną Eurowizję i szanse Alicji Szemplińskiej. Czy Ala wystąpi za rok?

2020-03-30 20:00 DECK
Tulia, Alicja Szemplińska
Autor: Instagram Tulia, Alicja Szemplińska

Jak już wiemy Eurowizja 2020 została odwołana. Oznacza to, że Alicja Szemplińska, która została wybrana w tym roku na reprezentantkę Polski, nie zaprezentuje na europejskiej scenie swojego utworu "Empires". W rozmowie z Ramoną Rey podczas relacji LIVE na jej Instagramie, wokalistka zespołu Tulia, który reprezentował nas na Eurowizji rok temu, skomentowała odwołanie konkursu. Oceniła też szanse Alicji.

Ramona Rey od kilku tygodni nadaje transmisje LIVE na swoim Instagramie, podczas których w środy i niedziele udziela lekcji śpiewu. Wczoraj jej gośćmi pokazującymi swoje ćwiczenia były m.in. dziennikarka Beata Tadla oraz piosenkarka Magdalena Tul. Dziś wieczorem Ramona zaprosiła do swojej relacji wokalistkę zespołu Tulia - Tulię Biczak, by porozmawiać na temat śpiewu białego. W pewnym momencie rozmowa dwóch artystek zeszła na temat Eurowizji, która w tym roku nie odbędzie się z powodu światowej pandemii koronawirusa. 

- Szczerze mówiąc, odkąd wyszła sprawa wirusa, szykowałam się, że może nie być Eurowizji. Myślałam, że może da się ją przełożyć na inny termin. Może jeszcze w tym roku udałoby się to zrealizować. Ale się nie udało. Było mi przykro, ponieważ zaangażowałam się też jako fan konkursu. Wkręciłam się w preselekcje, żal mi tych uczestników. Ja wiem, ile to jest roboty, ile nerwów, ile emocji. Żal też, że Europejska Unia Nadawców nie zrobiła wyjątku i nie pozwoliła za rok zaprezentować piosenek, które artyści przygotowali w tym roku - powiedziała Tulia. 

Ramona Rey, Tulia
Autor: Instagram Ramona Rey, Tulia

 

- Myślisz, że nasz utwór miałby szansę na sukces? - podpytała Ramona. 

- Na sukces na pewno, głos Ali się wyróżniał. Utwór dotyka spraw, które są teraz dla ludzi ważne - odpowiedziała Tulia. - Myślę, że sukcesy na Eurowizji Junior mogły zmobilizować TVP do przygotowania bardzo dobrego występu. Zaczęłam dostrzegać to już jakiś czas, gdy Ala zaczęła występować z numerem - choćby na konferencji TVP. To było świetnie pokazane. Nawet nie zabrakło pirotechniki, czego, uważam, zabrakło u nas. Myślę, że szykowali na super występ - oceniła Biczak, dodając: - Czytałam, ze Ala ma mieć maturę za rok... Można to przenieść według mnie. TVP powinno zrobić ten ukłon dla Ali i dopuścić ją za rok.

- Może to i dobrze. Działo się w jej życiu teraz tak dużo, że przez ten rok mogłaby ochłonąć z tą myślą i się lepiej przygotować. Teraz to byłoby dla niej bardzo duże wyzwanie zważywszy na to, że ma dopiero 17 lat - oceniła Ramona. 

Tulia zgodziła się ze swoją rozmówczynią. 

- Widać było te nerwy podczas eliminacji. Oglądałam "The Voice" i kibicowałam Ali. Bardzo mi się podobał każdy z jej występów. Natomiast w eliminacjach było już widać stres. Jeśli będzie ten czas, to faktycznie bardzo dobrze dla Ali. To tylko na plus - stwierdziła. 

Przy okazji Ramona wypytała Tulię o emocje towarzyszące występowi podczas tak wielkiego konkursu jak Eurowizja. Wokalistka zespołu nie wszystko wspomina pozytywnie. 

- My miałyśmy nie za korzystny odbiór u nas w kraju. Przed występem było nam się trudno oswoić z tym, że nie mamy takiego dopingu z serca. Publiczność masowa była niezadowolona. Poznałyśmy fanów eurowizyjnych i dopiero oni dali nam kopa. Moment stania na tej scenie dzień przed i w dzień finału to są świetne emocje. Publika dodaje skrzydeł. To jest coś pięknego (...) Dużo było niefajnych momentów przed. Ale występ to już sama słodycz - wspomina Tulia. 

Na koniec rozmowy Tulia pochwaliła się, że zespół nagrał już swoją drugą płytę, która będzie miała swoją premierę od razu, gdy sytuacja na świecie się unormuje. 

Najnowsze