- Kapitan Betard Sparty Wrocław, Maciej Janowski, podjął się niezwykłego wyzwania poza torem żużlowym.
- Zasiadł za sterami gigantycznej ładowarki, aby załadować 10 ton kruszywa na ciągnik siodłowy.
- Zobacz, jak "Magic" poradził sobie z tym zadaniem i czy uniknął "pracy na pełen etat" na budowie!
10 ton kruszywa i gigantyczna maszyna. Takiego "Magica" jeszcze nie widzieliście!
To nie był zwykły dzień w pracy dla mistrza żużla. Maciej Janowski przyjął zaproszenie od tytularnego sponsora swojej drużyny, firmy Betard, i na jeden dzień zamienił tor na plac budowy. Jego zadanie brzmiało prosto, ale w rzeczywistości było piekielnie trudne: samodzielnie załadować 10 ton kruszywa na naczepę ciągnika siodłowego.
Przeczytaj także: Ruszyła PGE Ekstraliga. Kibice patrzą nie tylko na żużlowców. Te piękności kradną show pod taśmą!
„Magic” musiał nie tylko sprawnie manewrować ogromną ładowarką, ale też precyzyjnie oszacować, ile „łyżek” materiału da upragnione 10 ton. Wszystko odbywało się pod czujnym okiem profesjonalistów, ale to Janowski był w kabinie sam. Jak przyznał, po raz pierwszy w życiu prowadził takie potwory i spełniał w ten sposób swoje marzenia z dzieciństwa.
"Mam nadzieję, że nic nie uszkodzę". Janowski bał się o sprzęt?
Przed wejściem do kabiny potężnej ładowarki, kapitan Sparty nie ukrywał lekkiego zdenerwowania. Z charakterystycznym dla siebie humorem rzucił w stronę kamerzystów słowa, które zmroziły jego pracodawców.
- Mam nadzieję, że nic nie uszkodzę. Inaczej przychodzę tutaj na kolejną zimę na cały etat – żartował Janowski.
Zobacz też: Finał Speedway of Nations: Polacy wicemistrzami świata! Australijczycy ze złotym medalem. Deklasacja
Na szczęście wszystko poszło gładko, a po wykonaniu zadania żużlowiec nie krył euforii.
- Dziękuję bardzo za ten niesamowity challenge. Spełniliście jedno z moich marzeń. Czekam na więcej – podsumował z uśmiechem.
Czy rzeczywiście niczego nie uszkodził i poradził sobie z 10-tonową bestią? Całe wyzwanie zostało nagrane z każdej możliwej strony – z ziemi, z powietrza, a nawet z kabin obu pojazdów. Efekty jego zmagań można zobaczyć w naszej galerii.