- Rafał Majka, polski kolarz i brązowy medalista olimpijski z Rio 2016, opowiedział w wywiadzie dla "Super Expressu" o załatwianiu potrzeb fizjologicznych podczas wyścigów.
- Kolarze oddają mocz, zatrzymując się lub "na rowerze", co jest możliwe dla umiejących to zrobić, natomiast "grubszą potrzebę" załatwia się w autobusach z toaletami przed startem.
- Majka poruszył także temat dopingu w kolarstwie, twierdząc, że 95% sportu jest "czyste", a kolarze zgłaszają każdy lek i suplement, nawet aspirynę, aby uniknąć problemów.
Rafał Majka o oddawaniu moczu na trasie: "Na rowerze też się da sikać"
Rafał Majka podczas swojej długiej i obfitej w sukcesy kariery sportowej przeżył wiele przygód. Jednym z problemów, z którymi kolarze borykają się na trasie, są potrzeby fizjologiczne. Wyścigi trwają po wiele godzin, a przecież załatwić się jakoś trzeba. Dla sporej części kolarzy temat jest niezwykle wstydliwy. Rafał Majka nie owija w bawełnę i w rozmowie z "Super Expressem" wprost mówi, jak sobie radził z oddawaniem moczu na trasie.
Zatrzymujemy się, albo robimy to na rowerze. Na rowerze też się da sikać, jeżeli ktoś umie. Kobiety mają gorzej (...) Jak to się mówi: trzeba sprzęt wyciągnąć i sikać
- wyjaśnia brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro. A co z "gruszą potrzebą"? W trakcie jazdy nie sposób jej załatwić. Rafał Majka podkreśla jednak, że wyposażenie dla kolarzy jest wystarczające.
Rafał Majka ogłosił koniec kariery. Podał wzruszający powód
Są autobusy, są toalety, są prysznice, wszystko jest. My przed każdym startem załatwiamy się i jednak wszystko powinno być okej
- dodaje jeden z najlepszych kolarzy w naszej historii.
W galerii prezentujemy zdjęcia Rafała Majki z różnych etapów kariery
Rafał Majka o dopingu w kolarstwie
Podczas wywiadu Rafał Majka odnosi się także do problemu dopingu w kolarstwie. Zdaniem brązowego medalisty olimpijskiego z 2016 roku obecnie 95 proc. tego sportu "jest czyste". Zwraca on przy tym uwagę na to, że na przykład w tenisie jest znacznie więcej "wpadek dopingowych" niż w kolarstwie. Sam Majka w trakcie kariery musiał zgłaszać medykom, jakie bierze leki i suplementy.
Nawet jak miałem grypę, wszystko było konsultowane z lekarzami z drużyny. Każdą witaminę, którą brałem, wysyłałem im recepty. Nawet aspirynę. Dużo siedzimy na siodełku i czasami mamy, powiem szczerze, problemy z tyłkiem. Każdy krem był konsultowany z lekarzami, żeby nie było żadnego problemu
- zaznacza kolarz.