Biomed Lublin ma lek na koronawirusa. Polska z pierwszym lekiem na Covid-19

2020-09-23 18:24 TWO
covid
Autor: https://pixabay.com

Biomed Lublin zakończył pierwszy etap produkcji polskiego leku na COVID-19. Preparat wytworzono z osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo. Teraz trafi on do badań klinicznych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Polska za parę miesięcy będzie pierwszym krajem na świecie posiadającym skuteczny lek neutralizujący koronawirusa.

Biomed Lublin zakończył produkcję pierwszej serii leku z osocza ozdrowieńców, przeznaczonego do niekomercyjnych badań klinicznych. Lek wytworzony w procesie frakcjonowania osocza osób już zdrowych, które jednak przeszły COVID-19 bezobjawowo lub wyzdrowiały, zawiera immunoglobuliny specyficzne anty SARS-CoV-2. Jak informuje spółka, wstępne badania potwierdzają skuteczność preparatu.

Badania sfinansowano z grantu, który Agencja Badań Medycznych przyznała Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w Lublinie. Powstało już ponad trzy tysiące ampułek Immunoglobuliny anty SARS-CoV-2. Po zakończeniu wymaganych badań jakościowych zostaną one przekazane do badań klinicznych w czterech ośrodkach: w Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie.

Jak działa lek?

Osocze ozdrowieńców, pobrane stosunkowo szybko po wyjściu z choroby, zawiera przeciwciała wytworzone przez układ immunologiczny. Dezaktywują one koronawirusa.

- Kiedy pacjentowi poda się czyjeś przeciwciała, powinny pomagać mu one w zwalczaniu koronawirusa i wyjściu z choroby. Jednak organizm pacjenta nie nauczy się sam wytwarzać takich przeciwciał i zwalczać patogenu. To inne działanie niż w przypadku szczepionki. Szczepionka bowiem pobudza organizm pacjenta do produkcji przeciwciał, odpowiedzi komórkowej, pamięci immunologicznej. Dzięki temu szczepienie uczy, jak zwalczać patogen w razie kolejnych infekcji – wyjaśnia dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Jak dodaje, na obecnym etapie niewiele jeszcze można powiedzieć o efekcie leczniczym polskiego preparatu na COVID-19. Musi on bowiem przejść przez kolejne fazy badań klinicznych.

Polski preparat może okazać się skuteczny, ale nie będzie lekiem docelowym. Aby go produkować, trzeba mieć stały dostęp do chorych. Należy krótko po wyleczeniu ich z COVID-19 pobrać krew, uzyskać osocze i wyizolować z nich przeciwciała. W dalszej perspektywie lepiej mieć w zanadrzu inne terapie – podkreśla dr hab. Piotr Rzymski.

TWO

Najnowsze