Kaczyński zawiesza ważnego posła PiS. Girzyński: postąpiłem od A do Z zgodnie z prawem

2021-01-27 8:42 TWO
Zbigniew Girzyński
Autor: Paweł Dąbrowski Zbigniew Girzyński

Poszerza się krąg działaczy PiS spoza grupy medyków, którzy przyjęli szczepionkę przeciwko COVID-19. Jarosław Kaczyński zawiesił właśnie w prawach członka partii posła Zbigniewa Girzyńskiego. Jak poinformował portal „Nowości Dziennik Toruński”, część niemedycznych pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika miała zostać zaszczepiona przeciw koronawirusowi. Wśród zaszczepionych znalazł się Girzyński. „Postąpiłem od A do Z zgodnie z obowiązującym mnie prawem” - napisał we wtorek zawieszony poseł. Zapraszamy do zamieszczania opinii w tej sprawie w naszej sekcji komentarzy.

Z nieoficjalnych informacji portalu „Nowości Dziennik Toruński" wynika, że wśród zaszczepionych w poniedziałek w 22. Wojskowym Szpitalu Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnym w Ciechocinku miał się znaleźć poseł Prawa i Sprawiedliwości i jednocześnie pracownik naukowy UMK, Zbigniew Girzyński. „Nikogo o żadne pierwszeństwo w kolejce nie prosiłem i w żadnym wypadku nie zaszczepiłem się poza kolejnością” – skomentował poseł na Facebooku. Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował godzinę wcześniej o zawieszeniu Girzyńskiego w prawach członka partii.  "Poseł Zbigniew Girzyński decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego został dzisiaj zawieszony w prawach członka partii; zasady obowiązują wszystkich" - poinformował we wtorek Sobolewski. Girzyński odmówił komentarza i skierował dziennikarzy do rektora UMK. Oświadczenie opublikował w mediach społecznościowych po decyzji o zawieszeniu.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Koniec LOCKDOWNU od 1 lutego? Semeniuk: w pierwszej kolejności otworzymy GALERIE

WYŻSZE KARY w skarbówkach! Rząd ukrył podwyżkę! To prawie trzykrotnie więcej

"Nauczyciele mogą poczekać na szczepienia, bo są inteligentni" - wypalił prof. Horban. Zwalczą wirusa siłą umysłu? Zobacz komentarz Adama Federa

Poseł Girzyński komentuje

Girzyński poinformował w oświadczeniu, że 22 grudnia dostał tak jak inni pracownicy UMK list od rektora uczelni. Dotyczył on możliwości objęcia pracowników uczelni szczepieniami przeciwko COVID-19.

"O tym, że dopełniłem tych formalności i zgłosiłem się, poinformowałem w mediach społecznościowych, zachęcając także innych do takiej postawy. Następnie postępowałem, jak inni pracownicy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zgodnie w informacjami przekazywanymi przez mojego pracodawcę, jakim jest Uniwersytet oraz zgodnie z wytycznymi z Ministerstwa Zdrowia przekazywanymi mi (podobnie jak innym) za pośrednictwem portalu: pacjent.gov.pl na moje internetowe konto pacjenta. Tam otrzymałem stosowne skierowanie oraz termin i miejsce szczepienia wystawione przez Ministerstwo Zdrowia" - napisał Girzyński.

Dodał, że nikogo o żadne pierwszeństwo w kolejce nie prosił i w swojej ocenie nie zaszczepił się poza kolejnością. "Postąpiłem od A do Z - zgodnie z obowiązującym mnie prawem i w myśl zaleceń władz uczelni, która jest moim podstawowym miejscem pracy. Podzielam opinię sformułowaną przez pana posła Krzysztofa Sobolewskiego, że zasady obowiązują wszystkich. Obowiązywać powinny zwłaszcza tych, którzy je ustanawiają. Ja jedynie zgodnie z nimi postępowałem i postępować będę" - zakończył poseł PiS.

Rzecznik prasowy UMK Marcin Czyżniewski nie potwierdził informacji o szczepieniu Girzyńskiego. "Nie wiem, czy poseł Girzyński się zaszczepił. Wiem, że miał do tego prawo na mocy rozporządzania ministra zdrowia z 14 stycznia. Dotyczyło ono szczepienia pracowników uniwersytetu" - podkreślił w rozmowie z PAP Czyżniewski.

Przyznał, że już w grudniu na UMK prowadzone były zapisy chętnych na szczepienia. Wówczas zdaniem Czyżniewskiego możliwe było zgłoszenie wszystkich osób pracujących na uczelni, a chętnych było 1100. Po zmianie przepisów - 14 stycznia - tę grupę zmniejszono do wykładowców akademickich.

Najnowsze
KOMENTARZE