Kasia Tusk jest zrozpaczona! Chodzi o jej córeczkę. „Czy ten koszmar…”

2022-01-24 13:09
Kasia Tusk
Autor: Instagram Kasia Tusk

Kasia Tusk zazwyczaj nie ujawnia szczegółów ze swojego życia prywatnego, jednak hospitalizacja córeczki była dla niej na tyle trudna, że postanowiła podzielić się tym doświadczeniem z fanami. Okazuje się, że to nie koniec problemów zdrowotnych dziewczynki…

Kasia Tusk jeszcze niedawno cieszyła się z powrotu córeczki do domu. Mama cały czas była z małą w szpitalu i bardzo przeżywała ten czas. Jak się okazało, jej 4-miesięczna córka zachorowała na Covid-19, a w wyniku późniejszych komplikacji musiała zostać hospitalizowana. Choć udało się jej wrócić do domu, a sama Kasia Tusk nie ukrywała swojej wielkiej ulgi i radości, to koniec problemów. W serii InstaStories córka Donalda Tuska wyznała, że jej młodsze dziecko jeszcze dwa razy było w szpitalu. Dodała także zdjęcie gabinetu lekarskiego z napisem „Czy ten szpitalny koszmar się kiedyś skończy?”. Wcześniej zaś dzieliła się z fanami swoimi książkami, a przy okazji nieco się zwierzyła. - Bardzo fajna, ale nie przeczytałam do końca. Są momenty, kiedy masz potrzebę wnikania w zawiłości ludzkiego nieszczęścia. A są też takie, kiedy marzysz o tym, aby przez chwilę w ogóle nie myśleć i dać odpocząć szarganym nerwom. Po trzech wizytach w szpitalu z maleńkim dzieckiem (bo o dwóch pozostałych już nie miałam siły pisać) jestem jednak w tej drugiej grupie – stwierdziła na InstaStories. Widać, że Kasia Tusk jest zrozpaczona i zmęczona sytuacją. Na szczęście może liczyć na wsparcie swoich najbliższych.

Sprawdź: Kasia Tusk po koszmarze w szpitalu pokazała zdjęcia dzieci. Wzruszają do łez

W naszej galerii możesz zobaczyć relację z pobytu córki Kasi Tusk w szpitalu.

Sonda
Lubisz Kasię Tusk?
Tak mieszka Kasia Tusk. Luksusowe wnętrza robią wrażenie. Złote krany, fikuśny żyrandol
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE