Kolejna zmiana władzy w PO?! Te słowa Kidawy-Błońskiej mogą zasmucić Budkę

2021-04-29 12:35
Borys Budka, Małgorzata Kidawa-Błońska
Autor: Jakub Kamiński/Eastnews(2)

Gdy Borys Budka pokonał w wyborach na szefa Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę, zapowiadał, że dla ugrupowania nadchodzą lepsze czasy. Tzw. "miesiąc miodowy" za sterami PO najwyraźniej dobiegł już jednak końca. Krytykując nowe władze partii do Polski 2050 Szymona Hołowni odeszła już np. Joanna Mucha, zaś kandydatka (ostatecznie niedoszła) PO w wyborach prezydenckich 2020 właśnie powiedziała słowa, które mogą mocno zaniepokoić Budkę. Małgorzata Kidawa-Błońska wprost zapowiedziała, że nie można wykluczyć już w najbliższym czasie zmiany na stanowisku szefa PO!

Małgorzata Kidawa-Błońska była czwartkowym gościem Jacka Prusinowskiego w "Sednie Sprawy" Radia Plus. W pewnym momencie rozmowy została ona zapytana o kwestię przywództwa w jej ugrupowaniu. - W tej chwili przygotowujemy się do wyborów wewnętrznych. To jest czas żeby odbyły się demokratyczne wybory. Zaczynając od kół, przez zarządy powiatów i regionów - odpowiedziała. Wówczas prowadzący rozmowę dziennikarz spytał, czy w takim razie nie powinno również dojść do nowych wyborów przewodniczącego. Odpowiedź posłanki z całą pewnością nie spodoba się Borysowi Budce. - Od czegoś zaczynamy system wyborczy, to jest początek. Jesteśmy partią demokratyczną, przewodniczący Budka jest już 1,5 troku, ma kadencję od 2 do 4 lat, będziemy o tym rozmawiać jak dalej będzie wyglądała PO - odpowiedziała wymijająco. Dopytywana, czy to oznacza, że ona sama chciałaby wziąć udział w dyskusji o ewentualnej kolejnej zmianie szefa partii, stwierdziła, że "ja bym chciała oceniać co zrobiliśmy źle, co zrobiliśmy dobrze, a co mogliśmy zrobić jeszcze lepiej. Dla nas problemem jest to, że PiS ciągle niszczy nasz kraj, instytucje.”

Sedno Sprawy - Małgorzata Kidawa-Błońska

Zdaniem Małgorzaty Kidawy Błońskiej Lewica popełniła błąd wierząc PiS-owi na słowo w sprawie unijnego Funduszu Odbudowy.  - Nie można wierzyć na słowo premierowi, który ma dwa wyroki za mówienie nieprawdy, nie można wierzyć ludziom, którzy prawie codziennie mijają się z prawdą. W polityce zaufanie jest bardzo ważne, jeżeli się je ma to można wtedy zawierzyć - stwierdziła. Gdy jednak Jacek Prusinowski zapytał, czy w takim razie można wierzyć Borysowi Budce, który zaręczał, że jego ugrupowanie na pewno poprze ten fundusz, zaczęła unikać jednoznacznej odpowiedzi. - Ja mam zaufanie do szefa mojej partii, w ogóle mam zaufanie do PO… - zaczęła. - Naprawdę opozycja powinna stawiać twarde warunki, bo ktoś powinien gwarantować, że rząd odpowiedzialnie i uczciwie wyda te pieniądze - dociskana odparła wymijająco.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE