Krystyna Pawłowicz wywołała międzynarodową aferę! "To jeszcze mecz czy już wojna" [KOMENTARZ]

2021-06-23 6:00
Krystyna Pawłowicz, Robert Lewandowski
Autor: Tomasz Radzik, AP PHOTO Krystyna Pawłowicz, Robert Lewandowski

Krystyna Pawłowicz kolejnymi tweetami podburza słynną przyjaźń polsko-szwedzką, opierającą się głównie na tym, że my dajemy im drewno, a oni tworzą z niego tanie i łatwe do złożenia meble. Ale sędzia trybunału Julii Przyłębskiej serią wiadomości o oddaniu przez Szwedów naszego "dziedzictwa narodowego" zabranego podczas wojny sprzed 360 lat, skłoniła mnie do głębszej refleksji...

Jednym z najpoważniejszych objawów masochizmu Polaków jest nasza niezdrowa wręcz fascynacja turniejami piłkarskimi z kadrą narodową (kozłem narodowym?) w roli głównej. A przecież każdy racjonalnie myślący człowiek, świadomy umiejętności piłkarskich Polaków, przywiązywałby do meczów reprezentacji taką samą wagę, jaką przywiązuje do wątków poruszanych w powtórce telenoweli zdjętej z ekranów dwie dekady temu. Czyli, łagodnie ujmując, niewielkiej.

Spójrzmy prawdzie w oczy. W piłce kopanej jesteśmy równie dobrzy, jak w masowej produkcji własnych samochodów osobowych czy wygrywaniu wojen z Niemcami. A o wojnie wspominam tu nie przypadkowo. To właśnie motyw nierozliczonych rachunków w konfliktach zbrojnych jest ulubionym motywem dolewającym niektórym oliwy do ognia płonącego w sercach kibiców.

W niedzielę sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz wywołała międzynarodowy skandal, apelując do Szwedów, żeby przed meczem oddali nam skarby polskiego dziedzictwa narodowego, wywożone statkami podczas potopu. Temat podłapały szwedzkie media. – Krystyna Pawłowicz, ultrakonserwatywna parlamentarzystka i sędzia Trybunału Konstytucyjnego, podniosła ton w rzadko spotykany sposób. Na Twitterze stwierdziła, że to coś więcej niż mecz piłki nożnej i domagała się zemsty – pisano w dzienniku „Aftonbladet”.

>Najpiękniejsze Polki gorąco dopingują naszych! Super Miss Euro może zostać tylko jedna z nich. Zobacz je! [ZDJĘCIA]

Szwedzcy dziennikarze niechcący trafili w dziesiątkę. Dla Polaków piłka nożna to nie „tylko piłka”. Dla Polaków piłka to sposób na karmienie narodowych kompleksów. Na dawanie upustu złym emocjom obecnym w przestrzeni publicznej od czasu pojawienia się w polskiej polityce Kaczyńskiego i Tuska.

Ale załóżmy, że wygramy najbliższy mecz. Ba! Załóżmy, że wygramy mistrzostwa! Czy to nam da coś poza dwiema nocami imprezowania i trzema dniami leczenia kaca? Czy ktoś jeszcze pamięta, że Grecja w 2004 r. pokonała Portugalczyków na ich własnym turnieju i została mistrzem Europy? Nie. Wszyscy wciąż kojarzą Grecję z wymyśleniem homoseksualizmu, kryzysem walutowym Euro i lewicowymi bojówkami podpalającymi komisariaty policji.

Pamiętajmy: cokolwiek nie wydarzy się dziś na murawie, traktujmy to widowisko tylko jak mecz. Jeśli przegramy, nie powielajmy nagłówków prowokujących piłkarzy do znalezienia azylu polityczny w Rosji. A jeśli wygramy, to nie dziękujmy Opatrzności i Matce Boskiej Ostrobramskiej za pomoc w drugim historycznym zwycięstwie nad Szwedami. Pogódźmy się z tym, co mamy, i starajmy się zadbać o dobry wizerunek Polski poza murawą. Przecież każdy z nas jest reprezentantem RP.

>>>WIĘCEJ W "SUPER EXPRESSIE"

>Paulo Sousa odejdzie z reprezentacji Polski?! Wielkie rozczarowanie dla kibiców

>Super Express już w Rosji! Tego obawiają się szwedzcy kibice w meczu z Polską

Roman Kołtoń WYWRÓŻYŁ Lewandowskiemu, co osiągnie na Euro 2020: „Strzeli...” | Futbologia
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze