Karolina Dzienniak ma 34 lata. Od pięciu lat nieustannie walczy z nieoperacyjnym złośliwym nowotworem mózgu gwiaździakiem z rodziny glejaków. W pewnym momencie lekarze w Polsce byli bezradni. Karolina została wykluczona z programu leczenia nowym lekiem. To była dla niej szansa na wyzdrowienie. Wtedy pojawiła się szansa na leczenie w USA. W lutym 2013 roku Karolina trafiła na terapię genową w Houston w USA. - Guz zmniejszył się o 50 %, ale niestety pół roku temu nadeszły złe wiadomości. Moje nerki obciążone intensywną terapią niestety nie wytrzymały i odmówiły posłuszeństwa - wspomina 34-latka. W związku z tym należało odstawić część leków. Z czasem nowotwór zaczął się aktywować. - Żyję jak na bombie z opóźnionym zapłonem... - podkreśla Karolina.
Na szczęście jest nadzieja. Istnieje możliwość rozpoczęcia kolejnej fazy leczenia w USA. To jednak kosztuje i to bardzo dużo. Potrzeba ponad 950 tys. zł, aby Karolina mogła rozpocząć leczenie, które pozwoli jej żyć.
Karolinie możesz pomóc i ty! Jeśli chcesz ją wesprzeć wpłać darowiznę za pośrednictwem strony siepomaga.pl.
Zobacz: Znany biegacz ZAGINĄŁ w Tatrach. TOPR prowadzi poszukiwania