"Super Express": - Ręczył pan za uczciwość Wojciecha Sz. i za to, że Widzew w ostatnich latach nie kupował meczów. Jak wobec tego skomentuje pan zarzuty, które wrocławska prokuratura postawiła właśnie Wojciechowi Sz.?
Zbigniew Boniek: - Nie chcę się na ten temat wypowiadać. Ja nie jestem od komentowania działań prokuratury, od tego są inni ludzie. Zresztą nie znam jeszcze tych zarzutów.
- Brzmią tak: ustawienie ośmiu meczów, wszystkich na korzyść Widzewa...
- Nie chce mi się wierzyć, to jest dla mnie absolutnie nieprawdopodobne.
- Według oświadczenia prokuratury, Wojciech Sz. do wszystkiego się przyznał.
- Rozmawiałem przez telefon z jego żoną i wiem tylko, że jest już wolny.
- Wyszedł za poręczeniem majątkowym.
- Naprawdę nie mam zielonego pojęcia o tym, żeby Widzew kiedykolwiek ustawiał jakikolwiek mecz. Koniec, kropka. Przepraszam, ale na razie nie powiem nic więcej.