Do aktu oskarżenia przeciwko Katarzynie Waśniewskiej, jaki 31 grudnia 2012 roku trafił do katowickiego sądu, dotarł reporter TVN24. Na ponad 150 stronach jest wiele szokujących faktów. Dużo o zabójstwie Madzi mówią fragmenty poświęcone osobowości jej matki. Rys psychologiczny 23-latki jest wyjątkowo szczegółowy.
Już na pierwszych stronach aktu oskarżenia katowiccy prokuratorzy stwierdzają: "Zgodnie z opinią biegłego psychologa, w kontaktach z innymi dla Katarzyny W. najważniejszy był jej własny wizerunek". Zawsze chciała być idealna w oczach osób, na relacjach z którymi jej zależało. Waśniewska lubiła też czuć, że kontroluje sytuację. Była zorganizowana, sztywna, opanowana, stała emocjonalnie. Miała też skłonności do fantazjowania - ta cecha powraca w dokumencie jeszcze wielokrotnie.Śledczy podkreślają też, że wszystkie te cechy w większości ujawniły się już w dzieciństwie.
Biegli wyliczają jeszcze więcej cech osobowości 23-latki: brak wrażliwości i empatii, oraz powierzchowna uczuciowość czyli brak umiejętności doświadczania i okazywania emocji, doświadczanie emocji nieadekwatnych do sytuacji czy zdarzenia, brak spontaniczności i perfekcjonizm, lekceważenie norm i reguł społecznych. Według ich opinii Katarzyna W. wyolbrzymiała poczucie własnej wartości i miała tendencje do przedstawiania siebie w jak najlepszym świetle.
Stąd nie stroniła od kłamstwa i manipulacji. Prokuratorzy piszą nawet, że Waśniewską cechuje "skłonność do patologicznej kłamliwości, przejawiająca się poprzez częste kłamstwa i oszustwa w interakcji z innymi, dotyczące nawet spraw oczywistych czy łatwych do zweryfikowania". I nie mają wątpliwości, że zmyślała i konfabulowała w każdej sferze życie. Od najdrobniejszych spraw, czyli np. czym zajmuje się jako wolontariuszka w domu zakonnym, przez poważniejsze kwestie, jak wykształcenie, czy pracę (towarzyszce z celi miała opowiadać, że przed urodzeniem córki zarabiała jako prostytutka. Nie miała też skrupółów, by oszukiwać w sprawie śmierci córeczki. Okłamywała wszystkich: mężą, rodziców, koleżanki, zaprzyjaźnionych duchownych, w końcu po zabiciu Madzi także policjantom i prokuratorom. Śledczy piszą też o Waśniewskiej, że lubiła działać zgodnie z planem i raczej nie ulegała impulsom a radziła sobie w nagłych sytuacjach. Ważne w poznaniu psychiki 23-latki jest też stwierdzenie, że nie jest ona zdolna do przeżywania poczucia winy i wyrzutów sumienia.
Wszystkie wymienione przez biegłych zaburzenia osobowości Katarzyny, miały ich zdaniem istotny wpływ na jej zachowanie, ale - jak piszą: żadne z nich nie wpływało na stan jej poczytalności. "Pomimo ich występowania Katarzyna W. miała pełną świadomość znaczenia swoich czynów oraz zdolność pokierowania swoim postępowaniem" – czytamy w akcie oskarżenia. To oznacza, że według biegłych 23-latka w chwili zabójstaw Madzi była w pełni poczytalna i może odpowiadać za to przed sądem.
Akt oskarżenia Katarzyny W.: PATOLOGICZNA KŁAMCZYNI, niezdolna do WYRZUTÓW SUMIENIA. Zobacz, co śledczy piszą o MATCE MADZI
2013-01-09
22:28
Każdy, kto przez blisko rok śledzi historię zabójstwa małej Madzi z Sosnowca, nie ma wątpliwości, że jaj matka to sprytna i przebiegła kobieta. Dużo bliżej osobowość Katarzyny Waśniewskiej poznali przez ten czas śledczy, zbierający dowody zbrodni. Psychologiczny portret 23-latki, jaki wyłania się z aktu oskarżenia, nie pozostawia wątpliwości. Waśniewska to patologiczna kłamczyni, lubi manipulować i nie jest zdolna do odczuwania wyrzutów sumienia.
i