W tym roku wszystkie trzy jednostki dostały do podziału 153 mln zł. W 2009 roku ich wartość bojowa i zaufanie zdobyte u naszych sojuszników z NATO mogą zostać wystawione na wielką próbę. Wojska specjalne to GROM, 1. Pułk Specjalny Komandosów w Lublińcu oraz Formoza - grupa płetwonurków. Ich dowódca gen. Włodzimierz Potasiński (52 l.) nie chce komentować naszych informacji do czasu przedstawienia oficjalnego projektu budżetu. - Prace nad projektem zakończą się w sierpniu - mówi "SE" gen. Andrzej Fałkowski (49 l.), dyrektor departamentu budżetowego MON. - Budżet Wojsk Specjalnych w latach 2007-2008 był sprawą priorytetową. Zakłada się, iż jego wielkość w kolejnym roku ulegnie zmniejszeniu - potwierdza rzecznik Sztabu Generalnego płk Sylwester Michalski. Pieniądze to dziś niejedyny problem wojsk specjalnych. - GROM od czterech miesięcy nie ma nominalnego dowódcy. Decyzje dotyczące armii podejmuje w MON sekretarz stanu Czesław Piątas (62 l.). Gdy był szefem Sztabu Generalnego, nasza armia potrzebowała aż roku na przygotowanie 105 żołnierzy do misji w Afganistanie - komentuje gen. Sławomir Petelicki (62 l.), twórca GROM-u.
Chcą puścić GROM w skarpetkach
2008-07-23
9:00
Skandal! Kierownictwo MON chce puścić z torbami elitarną jednostkę GROM! W przyszłym roku urzędasy planują ograniczyć wydatki na wojska specjalne do 60 mln zł. Skaże to komandosów na wegetację, bo w 2007 r. sam GROM dysponował budżetem wynoszącym ponad 313 mln zł!