Dramat pani Agnieszki: "Pomóżcie! Nie mam gdzie mieszkać z chorą córką"

2016-04-01 4:00 MAN

Dramat matki i jej niepełnosprawnej córki. Pani Agnieszka Andrzejewska (37 l.) z Kłaja (woj. małopolskie) i jej siedmioletnia córeczka Ewelinka już niedługo stracą dach nad głową. Dom, w którym mieszkają, idzie na sprzedaż. Matka i córka mogłyby zamieszkać w holenderskim domku kupionym dla nich przez Fundację Kawałek Nieba, ale nie mają kilku tysięcy złotych, aby podłączyć do niego media.  

Ewelinka to mała przylepa. Patrząc na jej uśmiechniętą buzię, trudno się domyślić, że dziewczynka jest niepełnosprawna i wymaga nieustannej opieki. - Córka cierpi na zespół Dandy-Walkera z wodogłowiem. Ma uszkodzoną koordynację ruchu i równowagi, trudno się jej poruszać. Nie może pokonywać sama długich dystansów, chyba że na wózku - mówi pani Agnieszka.

Jakby nieszczęść było mało, to teraz doszedł jeszcze problem z mieszkaniem. Do tej pory mama i jej dzielna córeczka w zamian za opiekę mieszkały u pani Józi, z którą tak się zżyły, że Ewelinka nazywała ją swoją babcią. Niestety, starsza pani zmarła, a jej wnuk zamierza sprzedać dom. Światełkiem w tunelu okazała się pomoc Fundacji Kawałek Nieba. - Z zebranych pieniędzy kupiliśmy dla pani Agnieszki holenderski domek całoroczny - mówi Justyna Grochowiak, rezydent fundacji.

Domek ma stanąć na działce, którą z własnych pieniędzy zdołała kupić pani Agnieszka. Aby jednak Ewelinka i jej mama mogły tam zamieszkać, trzeba jeszcze zbudować szambo, podłączyć prąd, wodę. Na to pani Agnieszce już nie wystarczyło. - Z moich 600 złotych i z zasiłku z opieki społecznej trudno cokolwiek zaoszczędzić. Jeśli więc znajdą się dobrzy ludzie o wielkim sercu, którzy zechcieliby nam pomóc, będziemy z córeczką ogromnie wdzięczne - mówi wzruszona mama.

Zobacz: Ostatnie słowa księdza Kaczkowskiego na łożu śmierci