Obaj złodzieje poznali się przypadkiem przez Internet. Dawid Ł. (22 l.) z Zabrza poszukiwał w sieci ofert pracy. Dostał jedną - od Bogdana W. (46 l.) z Katowic. Tyle że nie chodziło o uczciwe zarabianie pieniędzy.
- Mężczyźni zaczęli oszukiwać starszych ludzi, podając się za ich krewnych i prosząc o pożyczkę - opowiada Marek Wręczycki (34 l.) z biura prasowego śląskiej policji.
Podział ról
- Dzwonił starszy z mężczyzn, a młodszy przychodził odbierać od oszukanych pieniądze. Działali na terenie województw śląskiego, małopolskiego, pomorskiego, dolnośląskiego, podkarpackiego i mazowieckiego - dodaje policjant.
Policyjna pułapka
Po kilkudziesięciu sukcesach oszustom powinęła się noga. Wpadli w Miasteczku Śląskim w zastawioną przez policję pułapkę. Pomogła w tym kolejna niedoszła ofiara, która po telefonie od "wnuczka" skontaktowała się z policją.
Jak się ustrzec przed oszustami Radzi Marek Wręczycki z KWP w Katowicach
=Po pierwsze, w rozmowie telefonicznej postarajmy się o odłożenie terminu pożyczki, najlepiej o kilka dni.
=Nie ulegajmy emocjom - obojętnie za kogo podaje się rozmówca i na co potrzebuje pożyczki, próbujmy to sprawdzić.
=Spytajmy prawdziwych krewnych, czy rzeczywiście ktoś z rodziny popadł w tarapaty i potrzebuje pomocy finansowej.
=Nigdy też nie przekazujmy pieniędzy osobom obcym.
=W razie jakichkolwiek wątpliwości należy dzwonić na policję. My załatwimy resztę.