Gorzów Wielkopolski. Pożar autokaru z dziećmi

2018-10-09 14:57

To był moment, kiedy z wyjeżdżającego z leśnego duktu ma szosę autokaru nagle buchnęły płomienie. Wewnątrz siedziało 61 osób z czego aż 55 to były dzieci!

Pozar autokaru z dziećmi

i

Autor: Dariusz Dutkiewicz Jeszcze pół godziny wcześniej tym autokarem jechały dzieci i ich opiekunowie

Tej autokarowej wycieczki do lasu uczniowie klasy drugiej i trzeciej z gorzowskiej ,,dziewiątki'' nie zapomną do końca życia. Piękna, słoneczna pogoda przypomniała, że tak niedawno były jeszcze wakacje. Dookoła las, a nie szkolne ławki. Dookoła spiewały ptaki. Aż nie chciało sie wracać. Autobus którym dzieci przyjechały do leśniczówki w podgorzowskim Dobrojewie ruszył w kierunku szosy. Do przejechania miał zaledwie kilkadziesiąt metrów, kiedy nagle z przodu, spod maski, buchnęły płomienie. Kierowca nie stracił zimnej krwi. - Natychmiast wysiadać - zakomenderował.


Pod czujnym okiem pięciorga wychowawców wszystkie dzieci, a było ich 55, błyskawicznie opuściły pojazd. Nikt nie ucierpiał. I to najważniejsze. - Pożar rozpoczął się w komorze silnika i błyskawicznie ogarnął cały autobus - mówi Dariusz Surma oficer straży pożarnej z pobliskiego Międzyrzecza.


Na  miejscu natychmiast pojawiło się osiem zastępów straży pożarnej. Ich zadaniem było nie tylko ratowanie, o ile to będzie możliwe autokaru, ale także chronienie lasu. Ten, przesuszony, mógł również zająć się ogniem, a zaledwie kilknaście metrów od palącego sie pojazdu znajdowały się zamieszkałe zabudowania. Ostatecznie autokar spłonął doszczętnie, jednak ogień nie przeniósł się na okoliczny drzewostan. Dzieci do szkoły przewiózł podstawiony autobus.  

Pozar autokaru z dziećmi

i

Autor: Dariusz Dutkiewicz Z autokaru pozostał osmalony wrak

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki