Dla pani Bożeny bardzo ważne jest to, że praca umożliwia jej kontakt z ludźmi. Cieszy się, że ma fajną załogę i jest z nią bardzo związana.
– Bez z nich byłoby mi trudno, a mam nadzieję, że oni też cieszą się, że mnie mają – podkreśla pani Bożena. – Mam satysfakcję, że udało mi się stworzyć dobry zespół. To są bardzo fajni ludzie, którym chce się pracować. Pomagamy sobie wzajemnie i dobrze się dogadujemy, choć przekrój wiekowy pracowników wynosi od 25 do 44 lat. Ja jestem najstarsza i jestem taką ich mamą – śmieje się pani Bożena.
Biedronka w Piekarach Śląskich to już czwarty sklep tej sieci, którym kieruje pani Bożena. – Zaczynałam pracę w markecie Tip w 1996 roku, ale kiedy został on przejęty przez Biedronkę w 1999 r., przeszłam do nowego właściciela i już zostałam – wyjaśnia Bożena. Przyznaje, że każda zmiana sklepu i współpracowników z początku jest dla niej trudna. – Najbardziej bałam się, gdy z niewielkiego dyskontu zostałam przeniesiona do naprawdę dużej Biedronki. Lękałam się, czy podołam takiemu wyzwaniu, przecież to znacznie większe obroty i duża powierzchnia sklepowa. Ale udało się. Zawsze tak jest, że po krótkim czasie dopasowuję się do nowego miejsca i staram się podołać wszystkim obowiązkom – opowiada kierowniczka sklepu. – Są wzloty i upadki, każdy ma lepsze i gorsze dni. Takie jest życie – podsumowuje.
Dobre miejsce do pracy
Oprócz zalet, jakie daje praca w miłym zespole, Bożena Boruta ma też inne powody do zadowolenia z pracy w Biedronce. – Biedronka ma wiele udogodnień dla pracowników – mówi. – Możemy korzystać z karty Multisport, mamy też zapewnioną opiekę medyczną oraz bony dla pracowników – wymienia. – Są też możliwości wewnętrznego awansu. Ja, przechodząc do Biedronki, miałam już stanowisko kierownicze, ale przez lata wyszkoliłam wielu młodych pracowników, którzy obecnie zajmują kierownicze stanowiska.
Zmiany w sklepach okiem pracownika
Przez długie lata pracy w Biedronce pani Bożena widziała, jak zmieniają się sklepy Biedronki. – Znacznie poszerzyliśmy asortyment, a nasze produkty są dobrej jakości, co potwierdzają zewnętrzne kontrole. Mamy w ofercie świeże owoce i warzywa, również takie pochodzące z ekologicznych upraw. Wypiekamy też na miejscu pieczywo, czego dawniej nie robiliśmy – tłumaczy pani Bożena.
Zmianom uległa też aranżacja powierzchni sklepowej. Przede wszystkim dyskonty są systematycznie rozbudowywane, co daje więcej przestrzeni, a tym samym większe możliwości wyeksponowania towarów. – Robienie zakupów w Biedronce stało się bardziej komfortowe. Towary są bardziej widoczne, a ich podział jest wyraźniejszy. Wszystko jest lepiej wyeksponowane niż kiedyś i łatwiej się klientowi odnaleźć – mówi pani Bożena.
Nowoczesne kasy z czytnikami kodów oraz wprowadzenie płatności kartą usprawniły też pracę kasjerów. – Kiedyś nie było można płacić kartą, na co klienci bardzo narzekali – wspomina Bożena. – Teraz to już przeszłość. Przygotowujemy też dla klientów różne promocje i programy lojalnościowe, np. osoby zbierające punkty na karcie „Moja Biedronka” mogą kupować wiele atrakcyjnych produktów w obniżonej cenie.
Zdaniem pani Bożeny zmieniają się też klienci Biedronki. – W sklepach jest teraz większy wybór, więc klienci stali się bardziej wymagający. – tłumaczy pani Bożena.
Podkreśla, że nawet kiedy trafia się klient, który ma nieuzasadnioną pretensję, trzeba wobec niego zachować grzeczność. – Z uśmiechem wytłumaczyć, przytaczając sensowne argumenty w odpowiedzi na jego zarzuty – dodaje.
Ulubione towary z Biedronki
Pani Bożena mówi, że klienci Biedronki bardzo sobie cenią możliwość nabycia dużego asortymentu mięs, często w promocyjnych cenach. Z radością też powitali ofertę świeżego, pachnącego pieczywa. Ale największym zainteresowaniem cieszą się towary z segmentu non food, czyli np. sprzęt gospodarstwa domowego, ubrania czy urządzenia elektroniczne.
– Ja sama często je kupuję. Właściwie to robię zakupy wyłącznie w Biedronce, tu mam wszystko. Staram się też kupić każdy nowy towar i wypróbować go, by potem móc klientowi rzetelnie o nim opowiedzieć – mówi Bożena Boruta.
Materiał Informacyjny