Postanowili, że nabiorą pełne koszyki i podejdą do kasy, gdzie pracuje ich koleżanka. Ta zamiast zeskanować produkty, tylko przełoży je nad kasą, a oszuści zapłacą symboliczną kwotę. I tak się stało. Jednak ochrona sklepu szybko zorientowała się w sytuacji i złodziei zatrzymano już na parkingu. W sobotę szajka usłyszała zarzuty. Za kradzież i oszustwa grozi im nawet pięć lat więzienia.
WARSZAWA: Kasjerka pomagała okraść sklep
2012-03-26
3:00
To był plan prawie doskonały. Natalia R., która pracowała w dużym sklepie przy ulicy Wołoskiej, oraz jej czterej kompani wpadli na genialny pomysł.