Komornik pomylił mnie z dłużnikiem. Dramat pana Jerzego z Koszalina

2015-09-14 9:12

Jerzy Pluta (71 l.) z Koszalina stosuje się w swoim życiu do prostej zasady - nie pożycza pieniędzy, sam też nie jest niczyim dłużnikiem. Dlatego gdy otrzymał emeryturę o 500 zł niższą niż zwykle, mocno się zdziwił. Okazało się, że komornik pomylił go dłużnikiem o tym samym nazwisku i wszedł emerytowi na konto.

Pieniądze banknoty

i

Autor: Archiwum serwisu

Pan Jerzy musiał się nieźle nachodzić, żeby wykryć, kto zabiera jego pieniądze. Z banku odesłali go do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i dopiero tam dowiedział się, że to komornik z Łodzi na podstawie wyroku wrocławskiego sądu zajął część jego emerytury. - Skontaktowałem się z komornikiem i okazało się, że w nakazie sądowym dłużnikiem jest faktycznie osoba o moim imieniu i nazwisku, ale o innym adresie zamieszkania i jednocześnie innym numerze PESEL - mówi Jerzy Pluta z Koszalina.

Mężczyźnie ciężko jest ukryć wściekłość. - Zostałem okradziony w majestacie prawa - mówi wprost. Najgorsze jest jednak to, że choć w sądzie przyznali, iż doszło do pomyłki, wcale nie będzie łatwo odzyskać pieniędzy.

- Usłyszałem, że aby odzyskać swoje pieniądze, muszę iść do sądu. To absurd - mówi pan Jerzy.

Zobacz także: Komornik licytuje Leppera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki