Koronawirus, zdjęcie poglądowe

i

Autor: SHUTTERSTOCK Koronawirus

Koronawirus: 100 tys. zakażeń dziennie? Przerażające dane. „Twardy lockdown”

2021-11-26 21:37

Tak naprawdę zakażeń w Polsce jest pięć razy więcej, niż wynika ze statystyk Ministerstwa Zdrowia? Jeden z najbardziej znanych ekspertów w tym zakresie, dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, podaje przerażające dane! Każdego dnia dochodzi do 100 tys. zakażeń? Mówi też o „twardym lockdownie” w części kraju.

Sto tysięcy zakażeń koronawirusem dziennie?! Ekspert podaje przerażające dane. Tak naprawdę nowych przypadków jest pięć razy więcej?! – W rzeczywistości mamy tych zachorowań około 100 tysięcy, a nie 20 tysięcy – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

Jego zdaniem w Polsce powinny zostać wprowadzone masowe testy na koronawirusa, bo wykonujemy ich mniej niż np. kraje Europy zachodniej. To właśnie stąd – jego zdaniem – bierze się niedoszacowanie liczby zakażeń i skali pandemii COVID-19 w Polsce. – Nie doszacowujemy liczby zachorowań około pięciokrotnie – przekonuje.

Zobacz też:

Lockdown w całym kraju? Dr Grzesiowski o ograniczeniach i restrykcjach

Jak powinny zmienić się covidowe obostrzenia i restrykcje? Zdaniem dra Grzesiowskiego, powinny objąć cały kraj, a wschodnie regiony, które są w najtrudniejszej sytuacji, powinny zostać objęte najostrzejszymi zakazami.

dr Paweł Grzesiowski: Nie ma potrzeby trzeciej dawki dla wszystkich. To byłaby rozrzutność [Super Raport]

W województwach, gdzie sytuacja jest katastrofalna, czyli na Lubelszczyźnie, Podlasiu i Podkarpaciu, powinniśmy wejść w twardy lockdown. Należałoby przenieść naukę na zdalną lub hybrydową i ograniczyć mobilność osób niezaszczepionych, tworząc system wymagania certyfikatów (covidowych) – przekonuje dr Paweł Grzesiowski w rozmowie z „Rz”.

Dodał też, że w miejscach, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza, być może powinno wprowadzić się całkowite zamrożenie mobilności – pełny lockdown. To miałoby zmniejszyć transmisję wirusa, a tym samym poprawić sytuację szpitali, które są przepełnione.

Co z pozostałymi regionami? Tam też są potrzebne restrykcje, ale nie tak poważne – przekonuje ekspert. „Prewencyjny lockdown” byłby inny niż przed rokiem czy na wiosnę i – zdaniem Grzesiowskiego – mógłby polegać na „ograniczeniu mobilności i interakcji dla ludzi niezaszczepionych”.

Sonda
Szczepiliście się przeciwko koronawirusowi?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE