Krysiu, trzymaj się!

2007-12-27 22:28

Krystyna Janda (55 l.) cierpi. Ale przy ukochanym mężu, walczącym z nowotworem, stara się być silną kobietą. Gdy słynna aktorka czuwa w szpitalu przy łóżku Edwarda Kłosińskiego (64 l.), zewsząd płyną do niej słowa otuchy i wsparcia. Zwłaszcza od par, które stoczyły dramatyczną walkę z chorobą.

- Znam Krystynę i Edwarda, to fantastyczne małżeństwo, tyle razem przeszli. Bardzo im współczuję - mówi nam Joanna Kos-Krauze (35 l.), żona Krzysztofa Krauzego (54 l.).

Dwa lata temu para reżyserów również musiała stawić czoła chorobie nowotworowej - Krauze miał raka prostaty. Ale, jak podkreśla pani Joanna, najważniejsze w chorobie współmałżonka jest bycie razem.

- Ważne jest, by cierpiący człowiek nie był sam. Stałe bycie z nim, pomaganie mu paradoksalnie nie odbiera sił, ale ich dodaje. Wszystko wtedy łatwiej znieść - dodaje.

Takiego samego zdania jest Marianna Durczok (43 l.), żona Kamila (39 l.). Oboje ramię w ramię stoczyli batalię o życie dziennikarza.

- Kiedy choruje współmałżonek, choruje cała rodzina. Ale razem wszystko da się przejść - mówi z otuchą pani Marianna. - A pani Janda wydaje mi się niezwykle silna. Zresztą lekarze twierdzą, że kobiety, gdy ich mężowie chorują, są silniejsze i odważnie stawiają czoła chorobie współmałżonka - dodaje.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki