Historia dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami sięga aż XVI wieku. - Miało to je strzec przed zarazą, złym spojrzeniem i wilkami. Dzięki niemu miały też przemówić ludzkim głosem - opisuje duchowny. Ta tradycja dziś odżywa. W niektórych parafiach znajdziemy przygotowane dla zwierząt specjalne kolorowe opłatki. Różowe dla koni, żółte dla krów, pomarańczowe dla mięsożerców. - Po wieczerzy wigilijnej zbiera się resztki potraw, karmę dla zwierzaka domowego, miesza się je z kolorowym opłatkiem i wkłada do miski kota czy pasa - opisuje ksiądz Gagacki. Opłatki w parafiach są pobłogosławione przez kapłana. Jeśli mamy opłatek ze sklepu, przed podaniem zwierzęciu warto podejść do kościoła i poprosić o błogosławieństwo dla stworzenia bożego.
Ksiądz Andrzej Gagacki: Podziel się opłatkiem z kotem
2017-12-23
3:45
W wigilijną noc nie zapominajmy o zwierzętach. - To nasi młodsi bracia - mówi ks. Andrzej Gagacki, prezes katolickiego stowarzyszenia św. Jana Pawła II w Watykanie. - Dzielenie się z nimi opłatkiem oznacza, że ludzie pragną pokoju z całym stworzeniem bożym - dodaje.