Lunatyk chciał zabić narzeczoną

2009-09-02 3:00

Tego przebudzenia Marek K. (46 l.) z niewielkiej wsi pod Pabianicami (woj. łódzkie) nie zapomni do końca życia. Chciał przytulić się do swojej ukochanej Joanny P. (29 l.) i poczuł, że dziewczyna jest cała mokra. Mokra od zalewającej ją krwi! Przerażony pognał po pomoc. Wołał przerażony: "Asiu, co się stało?!". Nie przypuszczał nawet, że to on sam przez sen pociął swoją narzeczoną!

A to wszystko dlatego, że pan Marek jest lunatykiem. Nieraz już zdarzało mu się dowiadywać o przygodach, jakie miał w ciągu nocy. Ale żeby coś takiego? Przecież nie mógłby skrzywdzić swojej ukochanej. Pamiętał, jak położyli się oboje spać. A potem już czarna dziura.

Tymczasem w środku nocy pan Marek poderwał się na równe nogi. Stawiając sztywno kroki, poszedł spokojnie po kuchenny nóż, po czym wrócił do sypialni i zaczął zadawać swojej Asi powolne, ale silne ciosy.

Gdy po przebudzeniu zobaczył krew, pobiegł po pomoc. Lekarze przyjechali razem z policją, a ta zgarnęła mężczyznę. Kiedy ustalili, co się stało, puścili go.

Pan Marek jednak stanie przed sądem, za uszkodzenie ciała ukochanej grożą mu nawet 3 lata. - Nie mogę sobie tego wybaczyć. Tak bardzo kocham moją Asię - mówi zrozpaczony. Na jego szczęście - choć rana była poważna - kobieta dochodzi już do siebie w szpitalu.

- Takie zachowania u lunatyków zdarzają się często - potwierdza dr Michał Skalski, specjalista od leczenia zaburzeń snu. - Pewien Kanadyjczyk przez sen wsiadł do auta, pojechał 30 km do teściów, zamordował ich, a rano nic nie pamiętał - opowiada lekarz.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki