A to wszystko dlatego, że pan Marek jest lunatykiem. Nieraz już zdarzało mu się dowiadywać o przygodach, jakie miał w ciągu nocy. Ale żeby coś takiego? Przecież nie mógłby skrzywdzić swojej ukochanej. Pamiętał, jak położyli się oboje spać. A potem już czarna dziura.
Tymczasem w środku nocy pan Marek poderwał się na równe nogi. Stawiając sztywno kroki, poszedł spokojnie po kuchenny nóż, po czym wrócił do sypialni i zaczął zadawać swojej Asi powolne, ale silne ciosy.
Gdy po przebudzeniu zobaczył krew, pobiegł po pomoc. Lekarze przyjechali razem z policją, a ta zgarnęła mężczyznę. Kiedy ustalili, co się stało, puścili go.
Pan Marek jednak stanie przed sądem, za uszkodzenie ciała ukochanej grożą mu nawet 3 lata. - Nie mogę sobie tego wybaczyć. Tak bardzo kocham moją Asię - mówi zrozpaczony. Na jego szczęście - choć rana była poważna - kobieta dochodzi już do siebie w szpitalu.
- Takie zachowania u lunatyków zdarzają się często - potwierdza dr Michał Skalski, specjalista od leczenia zaburzeń snu. - Pewien Kanadyjczyk przez sen wsiadł do auta, pojechał 30 km do teściów, zamordował ich, a rano nic nie pamiętał - opowiada lekarz.